tworcy naoglądali sie horrorow, a ogladajac zapisywali sobie ktora scena im sie podobala i w tym filmie zrobili taki zlepek scen z roznych filmow, a to ze polowa tego nawet sensu nie ma to juz mniej wazne,
ogolnie czuc tutaj amatorszczyzne i brak klimatu, sceny ktore powinny straszyc wywoluja jedynie deja vu i...
Rewelacji nie ma, "dziecko", które podobno zostało porwane jest traktowane przez
porywaczy jak członek "rodziny". Myją mu włosy, szykują płatki z mlekiem, proszą aby
wyszedł z pokoju, kiedy chcą o czymś porozmawiać. Nie dziwi ich nienaturalne zachowanie
chłopca, który nie tęskni za domem, ani nie chce uciec. Jednak...
Nieciekawie być takim aniołem,
posiadać supermegamoce psychologiczne i za jedynych przeciwników mieć durnych,
niegodnych intelektualnych zabaw miernych gangsterów.
Fabuła 4/10
Napięcie przez pół filmu jak się nie czytało recenzji 8/10, później 5/10
Dodaje te 3/4 pkt do oceny za syntezę gatunkową (z telenowelą).