slabo zmontowany, kiepskie zdjecia, fabula mi nie podeszla...za to zagral tu calkiem spoko Michael Biehn.
...po zalewie filmowego gówna w ostatnich latach teraz byłby to solidny, trzymający w napięciu obraz, jakich już nie kręcą, bo chyba nie potrafią
Kiepski i nudny film o niczym. Nielogiczny i po prostu infantylny.
Fajne jest jednak to, że Matrix wywarł wielki wpływ na kino akcji... Nawet na tak kiepskie kino akcji, jakim są Zasady walki.
Skośnooka choć pięknością nie jest, może być. Wesley Snipes w swoim żywiole, szczerze mówiąc takim właśnie go lubię.Ostatecznie, po tym całym chłamie który ostatnio widziałem, może być.
Trochę trudno się połapać o co w tym wszystkim chodzi. Denerwują mnie filmy akcji gdzie większość scen kręcona jest w nieoświetlonych pomieszczeniach lub w nocy
Wesley Snipes oczywiście jako twardziel który potrafi wszystko załatwić jako tajny agent. Zabili tych japończyków i on wybiegł na ulice z pistoletem a ci gliniarze do niego "rzuć broń !".
Ogólnie taki typowy film sensacyjny gdzie akcja cały czas dzieje się w otoczeniu różno kolorowych pomieszczeń - nie wiem czy ktoś...
ŁOHOHOH jeszcze mi łzy lecą ze śmiechu jak zobaczyłem tą wyczesaną scene końcową...gdy 9mm strzelają do siebie dosłownie z metra i nie mogą trafić AAAAAAAHAHAHAHAHHA...i motyw jak w niektórych tez filmach....gdy wypadli przez szybe i upadli..nie mieli siły się podnieść a za minute walczyli jakby ktoś ich naładował...
mianowicie "zasady walki" taki miała tytuł
jak ktoś mógół mi napisac autora (tsu cos tam)
chodzi mi o książ kę o sztuce wojennej
napisana dawno przez jakiegoś chińskiego władce
takiego arystotelesa
jak sie nazywa
i gdzie mozna ją kupic
proszę o pomoc
Nie przesadzajcie, to przyzwoite kino sensacyjne. Dodatkowo gra tu jeden z moich ulubionych aktorów - Wesley Snipes ;).