Złożona z kilku nowel historia rodziny z Nowego Jorku, której losy znaczone są licznymi tragediami. Punktem wyjścia tej opowieści jest pytanie co by było gdyby: gdyby rodzice nigdy się nie spotkali, gdyby nie doszło do wypadku, gdyby ktoś w porę zauważył pędzący autobus. Reżyser Dan Fogelman zwraca uwagę na kruchość ludzkiego życia i na to, że z kluczowymi decyzjami nie warto zwlekać, bo w końcu może być za późno.
Lubię takie filmy. Czasem warto się przy takich zatrzymać, pomyśleć chwilę o życiu i przypadkach, które nas spotykają i prowadzą do miejsc w których jesteśmy, do ludzi, którzy nas otaczają. Ciekawie przedstawiona historia życia kilku rodzin i tego jak są ze sobą powiązane, mimo, że dzieją się w zupełnie różnych...