Znany przedsiębiorca, produkujący odświeżacze powietrza, dostaje od Japończyków intratne zlecenie. Ma produkować więcej odświeżaczy, niżli jest w stanie wyrobić jego fabryka. Szybko więc przenosi produkcję do domu, ale jak na to zareaguje jego żona?
W scenie obiadu z japońską delegacją zmienia się położenie podwładnego Guillaume'a granego przez Maurice'a Rischa. W momencie "normandzkiego toastu" znajduje się on z boku stołu za Japończykami, a w następnym ujęciu przechodzi za swoim szefem i zostaje oblany.
Zdjęcia do filmu kręcono od 14 listopada 1977 roku do 20 stycznia 1978 r.
jak widać gusta są różne: jedni narzekają na forum, że mało prostych gagów i okazji do rechotu; film za to obfituje w inteligentny humor i dlatego jest dużo ciekawszy od choćby z serii z żandarmem
Louis De Funes ma na pewno lepsze filmy, w tym w sumie nic niezwykłego nie pokazuje, gagów i humoru jakby mniej i taki smętny czasem był. Ale jak wszystko z tym aktorem ogląda się dość szybko i miło. Film oscylował trochę w stronę komedii romantycznej.
To napewno nie ten z tych najlepszych filmów z Louis de Funes'em ale śmiało można zobaczyć, całkiem całkiem... Plus rola sympatycznej Annie Girardot :-)