Tyle czasu wytrzymałam.. gdyby opisać jednym zdaniem - film o kryzysie wieku średniego w wydaniu kobiecym.. Ta niecała godzina oglądania nie wniosła kompletnie nic w moje postrzeganie świata, trochę posłuchałam sobie pięknego języka, choć dialogów tam tyle, co kot napłakał. Dobrze wykreowana rola głównej bohaterki...
Kiedy Anna przyłapuje swego partnera, gdy ten całuje inną kobietę, decyduje się skończyć ich wieloletni związek i zapomnieć o przeszłości. Mimo, iż nie jest już młodą kobietą, chce zacząć wszystko od nowa i uważa, że stary, opuszczony dom nad brzegiem morza, mógłby jej pomóc zrealizować to postanowienie.