Pewnego dnia, bez żadnego ostrzeżenia i bez wyraźnych powodów żona Bruna prosi go, aby odszedł od niej i od dziecka. Może na trochę, a może na zawsze. Bruno spełnia jej prośbę. Kobieta rozpoczyna samodzielną egzystencję, z którą początkowo nie umie sobie poradzić. Wydaje się, że jest na najlepszej drodze do głębokiej depresji. Po pewnym... czytaj dalej
Któregoś szarego dnia Marianne po prostu prosi męża żeby od niej odszedł. Mężczyzna spełnia jej prośbę i kobieta rozpoczyna samotną egzystencję, opiekując się jedynie sobą i kilkuletnim synem. Szarość i pustka wypełniają jej dni, jednak z czasem Marianne zdaje się akceptować swoją samotność i zaczyna szukać nowej...
Lęk ludzi przed... No właśnie, przed czym? Przed samotnością, tęsknotą, przemijaniem, beznadziejnością. Chyba tak. Z filmu możemy wyciągnąć wiele rzeczy dotyczących życia człowieka. Przedstawiony jest w stylu poetyckim. Doskonałe ujęcia, elementy muzyki klasycznej, ale i takiej, która jest dostrojona, dobrana do...
jako, że miłością duchową darzę "Niebo nad Berlinem" - nie mogłam przejść obojętnie obok "Leworęcznej kobiety". Miliony lat temu, gdzieś w odległym świecie czytałam opowiadanie na podstawie którego Wenders ten film nakręcił. Zresztą gdy odkryłam "Niebo..." usiłowałam "szaleńczo" odkrywać także prozę Petera Handke. Ale...
więcej