A wiec macie jakis pomysl? ja mam tysiace w glowie.....ale i tak nie ma jak ich zrealizowac....jednak chcialabym sie dowiedziec jakie w glowkach wam sie pomysly rodza.....nawet te najbardziej odjechane :) Piszcie! :P
Jest wiele pomysłów które zauważam w filmach, różne wątki, z których można by zrobić ciekawy film - wiele razy takie widziałem. Jednak teraz nie mogę sobie nic przypomniec konkretnego.
raczej nikt w takim miejscu nie będzie odsłąniał pomysłów bo jeszcze się znajdzie jakieś beztalencie scenarzysta i zerżnie pomysł mówiąc potem jak to na niego wpadł przy ciężkiej pracy...
Pomysłów to mam setki na różne sceny, co dio filmu to na jeden krótkimetraż i pełnometrażową produkcję mam :) ale co i jak to się chwalił nie będę, niech sobie sami wymyślają, ja swoich pomysłów łatwo nie oddam ;)
gdybym miał pomysł na film to bym nakręcił trzecią część Triumvir Attack...........ale jakos myśle myśłe i nic :(
Czesc Zuzka, pracuje wlasnie nad pewnym projektem filmowym dlatego nie moge zdradzac swoich pomyslow, przynajmniej narazie, chetnie jednak poczytam Twoje pomysly i innych, nie musza to byc pomysly na caly film, moze byc jakas pojedyncza scena czy watek moze postac cokolwiek jak to ujelas odjechanego, bylbym bardzo wdzieczny za pomoc (w razie gdybym wykorzystal jakas z propozycji uzglednie to w napisach ;] )
Gdybym wiedziala nad czym pracujesz (jakim typem filmu itp) to bym mogla kilka scenek spokojnie ci napisac bo jak juz napisalam mam w glowie tysiace,jak nie miliony pomyslow na nakrecenie sadze ze conajmniej dobrego filmu..... Pozdrawiam :P
Ja również mam wiele pomysów na film i je w wakacje realizuje żecz jasna "profesjonalnie";) jeszcze niewiem jak to będzie sie nazywać ale scenariusz i wszystko pozostałe już mam gotowe tylko na ludzi czekam i w wakacje zaczynamy kręcić dokładnie 3-7 lipca jak nazwe ustalimy to podam pewnie wżuce go na kaze bo i tak nikt kupić niebędzie chciał to sobie ściągniecie :)
Jasne, że mam pomysł na film ,nawet nie jeden ;-). Zaczęłam pisać nawet scenariusz... i jest nawet spoko. Lecz to dopiero początek i jeszcze DUŻO pracy przede mną.
Nowych pomysłów dostarcza mi każdy dzień. Mam pytanie, moze mi ktos powiedzieć, gdzie mogłabym zdobyć ksiazke Karpińskiego "Niedoskonałe odbicie. O sztuce scenariusza filmowego". Trudno mi ją gdzieś kupić.
Powodzenia wszystkim w realizacji projektów
pornol w kosmosie -------------------------------------------------------------------------------- ------------------------------------------------------
ja mam swietny pomysl :D:D:D:D ~~ film na podstawie mojego zyciorysu :D !! spoko film by byl i napeweno przegonil by titanica w box office :P:P
ja mam swietny pomysl :D:D:D:D ~~ film na podstawie mojego zyciorysu :D !! spoko film by byl i napeweno przegonil by titanica w box office :P:P
Zanka, zobacz, czy na Merlinie nie ma tej książki. Daga, jak już zacznę pracować w swojej branży i na starość zdecyduję się wydać swoją biografię, to nieskromnie przyznam, że będzie to ciekawa książka :D:D:D
tak sobie myśle o filmie noir, ale na razie mam tylko pojedyncze sceny w głowie, ani zarysu fabuły :) w każdym razie mroczny kryminał w Warszawie - to byłoby coś!
tymczasem cały czas kręcimy S.Ł.O.T. (a scenariusz dopiero w połowie :))
:D oj no napeweno moj film bylby swietny :D hehe a u mnie koledzy w kalsie tez KRECA film :) jakis tam horror z nayczycielami w roli glownej :P nie no zartuuje jakis gangsterski :| ale nawet nie chcieli mnie na statyste :( ;( :P:P
No no,widze ze w wiekszosci pomysly sa juz realizowane! To swietnie! Ja na razie pozostane na fazie pomyslow i ch zapisywania :( bo niestety nie mam jak ich zrealizowac,nakrecilam kiedys zima z moja kolezanka cos ala horror kamera amatorska,taki 10min, wiksy byly :) ale to nie jest jeszcze to... Pozdrawiam :P
to może podrzucisz kilka pomysłów, co? :)
jak już mówiłem, lata mi koło głowy film noir, ale za bardzo nie mam jeszcze fabuły - przesłuż się dobrej sprawie! :)
pozdrawiam
ja mam pomysł !
Jest facetem po 40-stce ma dwójke dzieci lubiących hip hop (peje) i niewdzieczną żone z wielką nadwagą która pracuje w kiosku "Ruchu" i często zatrówa mu życie nakłanianiem go do sexu..
Codzienne życie jest dla niego coraz wiekszą udręką, praca go nie zaspokaja bo powołanie dawno mineło (jest woźnym w gimnazjum), w domu nie może znaleść spokojnego konta bo navet telewizor (odwieczne męskie królestwo) jest ciągle zajęty przez zaborczą żone miłosniczke "Na Wspólnej" i temu podobnych speciałów.. Jego swiat staje sie coraz mniejszy a jedynym relaksem i samodowartościowaniem jest perfekcyjne froterowanie płytek pcv w szkole i wielki szacunek jakim dażą go dzieci (taki sam jaki ma woźny w typowej szkole..)Gdy pewnego dnia po pracy dowiaduje sie że jego 13 letnia córka znovu zaszła w ciąże (korepetycje na plebanii u podstarzałego ksiedza rozdającego dzieciom cukierki okazały sie jednak błędem..) i trzeba bedzie znovu zebrać dwa tysiące na zabieg postanavia coś zmienić.
O trzeciej nad ranem gdy cała rodzina śpi snem głębokim i dzwięcznym postanavia raz na zawsze porzucić swoje dotychczasiwe życie. Postanavia zostać bezdomnym o którym nikt myśleć nie bedzie, wybierze nove miasto,wkomponuje sie w tamtejszy asfalt i bedze wreszcie wolny. Zabiera ze sobą tylko portfel i swoje dawne ubranie robocze a obrączke spuszcza w kiblu.. CDN.
Dalszy ciąg przygód dzielnego woźnego nastąpi (wkótce) ;P
Czekam na rozsądną propozycje finansową, dobrego producentai i reżysera (każdy tylko nie Wajda) ;P
:D
gratuluję wyobraźni
ja się podejmę zrealizowania tego filmu:
budżet - 15zł (na łapówkę dla woźnej, żeby nas do szkoły wpuściła)
scenariusza nie będzie (bo po co, kręcić będziemy według tego, co napisałeś)
obsada: trzech aktorów grających na zmianę wszystkie role
lokacja: dom mojego kolegi (sceny outdoor też)
czas realizacji: pół roku (przy dobrym wietrze)
a reżyserował będę ja :)
Płakanko ździebko ze śmiechu, jakże groteskawa ta codzienność... wzruszył zbiedniały 40-letni bohater.
Woźny po 40-tce... hmm. Ciekawe.
hno wiesz chetnie bym sfinansowala twoj film ale wczesniej byl oparty na faktach "daga i jej cudowne zycie" w rezyseri dagmary :P:P:P ale pomysl niezly :P
Słuchaj tego:
Czasy obecne, światem wstrząsają wiadomości że ktoś kradnie bezcenne relikwie związane z Chrystusem. Okazuje się iż pewna organizacja rządowa chce stwozyć klona Zbawiciela i jednocześnie zdobyć broń ostatecznej zagłady. W tym czasie świat pogrąża sie w chaosie, wojny domowe w państwach, klęski żywiołowe powodzie, burze, trzęsienia,zarazy, zamachy terorystyczne,Apokalipsa - wszystko tak jak zostało zapisane w Nowym Testamencie. Na pomoc ginącemu światu przychodzi tajna Armia Watykańska składająca się z ludzi którzy oficjalnie nie istnieją , a niegdyś należeli do najlepszych jednostek wojskowych i organizacji na świecie.Wszystko to wmrocznym klimacie z rozwałką na wzór "Pojutrze" i akcją na miarę "Matrixa"(100m skoki, bieganie po ścianach , finał na Placu Św. Piotra;-D
niestety film o klonowaniu Jezusa już był.. nie pamiętam tytułu ale wiem że cos takiego już widziałem.. jak ktos zna tytuł niech zabłyśnie wiedzą ;P
ja zawsze chciałem, żeby powstał film o Stanisławie Auguście Poniatowskim i i film o cesarzu rzymskim Teodozjuszu I Wielkim
Ja miałbym fajny pomysł na film dokumentalny "Żywe trupy - prawda czy fikcja" I nie mam tu na myśli tematyki w stylu horror o zombi i wychodzących z grobu trupach. Mój pomysł zadaje pytanie czy widzom i naukowcom. nie będę tu opisywał scenariusza bo jak to mówią |pomysł Kosztuje|. ALE sądzę że mój pomysł na film dokumentalny w niejednej osobie dał by do myślenia. Jak opowiadałem znajomym dla zabawy mój scenariusz na film to hmm zmieniłem u nich zapatrywanie na pewne sprawy które często są dla nas obojętne....
Lata 70. Pewien favcet jedzie do osady pod nazwą Moretta aby pozwiedzać zamek.
Wszędzie widzi lekarza (wiecie ci lekarze od dżumy w średniowieczu byli creepy).
Aż w końcu wchodzi do pustej komnaty i... się odwraca, a za nim stoi ten średniowieczny lekarz z maską "gazową" przypominającą dzioba. I nagle przenosi się do średniowiecza i jest zarażomy dżumą i te "kaczory" (pozdro dla kumatych xd) go łapią i wsadzają do "szpitala" i on od wirusa widzi zjawy, demony itd. aż w końcu umiera. I się budzi już w takim nowoczesnym szpitalu.
Ma to być horror psychologiczny.
Mam wiele. Sporo obecnie filmów jest takich, że nie wykorzystuje swojego pomysłu, ablo robione na kolanie.
Hmmm... Nie wiem czy coś takiego już było.
Dosyć odległa przyszłość. Światem rządzą ludzie... Niezwykli, z pozoru wpół maszyny. Każdy bogaty, czy polityk może być nieśmiertelny - kosztem reszty populacji. Jako ultranowoczesne ludzkie maszyny mogą wymieniać organy na nowe. Zabijają młode biedne "nic niewarte" osoby, aby zdobyć np. nowe płuca. Mózg jest w pewien sposób zahibernowany, ale tak, aby móc go używać. (Powiedzmy że klonowanie organów nie pomogło...). To znaczy że światem rządzą te same osoby i panuje nieustanna rzeź. Wyobrażam sobie wszystko spowite w ciężkich pyłach fabryk i w ogóle, kojarzymy wszelkie straszne wizje świata. Oczywiście ktoś musi się przeciwstawić. Mogłaby to być cała ludność.
Coś takiego mrocznego. ;)
Ja mam pomysły na filmiki. Mniej, więcej umiem zrobić kilka efektów specjalnych. Ale nie mam z kim ich nagrać. :-/
Ja mam pełno pomysłów. Mógłby powstać film o uczniach pewnego gimnazjum, którzy mają jakąś tajną organizację. W szkole dochodzi do zabójstwa i postanawiają odnaleźć sprawcę.
Jest ich szóstka:
Jadzia- mroczna dziewczyna, która jest świetnym przywódcą. Wszyscy się jej boją. W oczach nauczycieli jest nieśmiałą i cichą uczennicą
Maria S.- tajemnicza, niezależna, a także nieobliczalna dziewczyna
Genia- tak naprawdę chłopak, ale w podstawówce dostał taką ksywę. Jest prawdziwym przyjacielem
Marcelina- dziewczyna o wielkim poczuciu humoru. Dzięki niej jeszcze nikt się nie pozabijał
Lola- szalona, roztrzepana dziewczyna. Potrafi każdemu poprawić humor. Jest też ciągle zakochana
Emilia- przyjaciółka Jadzi. Jedyna osoba, która jest w stanie ją powstrzymać przed ciężkim pobiciem kogoś. Potrafi dawać naprawdę dobre rady. Jest szefem organizacji
Przyjaciele mają trochę zbyt bujną wyobraźnię i często rzeczywistość mija się z ich oczekiwaniami.
Inni bohaterowie:
Berta- dziwna dziewczyna, która ciągle częstuje wszystkich swoimi niejadalnymi wypiekami. Ciągle wszystkim o czymś opowiada, choć i tak nikt jej nie słucha
Zdzisław- szalony naukowiec, nauczyciel znienawidzony przez uczniów. Od kiedy VIP (nazwa organizacji) dowiedział się kim jest tak naprawdę, postanowił uciec za granicę. Niestety nikt nie zna aktualnego miejsca jego pobytu.
Spongebob- tajemniczy uczeń, podejrzany o zabójstwo
Milena- dziewczyna zapatrzona w siebie. Nienawidzi członków VIP'a, dlatego przy każdej okazji chce zniszczyć im życie
Wypłosz- tzw. anioł stróż VIP'a. Dziewczyna z nadmiarem energii, która ma milion pomysłów na sekundę. Uczy się w innym gimnazjum, ale gdy przyjaciele mają kłopoty, ona zawsze się pojawia, by im pomóc
Jakby powstał taki film, to mam pełno pomysłów na kolejne części.
Historia Boga władcy życia. Wieki wieków temu, gdy wszechświat był jedynie kropla w morzu,a jego bratanki były tusz obok, poruszające się niczym mroczna ulewa, przez miliardy lat generowały energię poruszając się blisko siebie, powstawały w ten czas siły energi biorące się z nie mal nicości, w ten czas zaczęły się warzyc losy wszystkich wszechświatów, zależały od tego z jaką miliardawa cząsteczka, masy, kształtu, czy odległości znajdowały się od siebie i je posiadały, nilniejsza jednostka wchłaniała słabsza, stając się poterzniejsza, po upływie kolejnych milionów leci, wszechświaty te zaczely po przez ruch przyległych wszechświatów, wydzielać energię z której jajmniejsze jednostki powstawania oddzielały się i tworzyły wewnętrzny świat, życie, rośliny, planety i tak jak ze wszechświatami przetrwały tylko najsilniejsze jednostki.
Ja mam pomysł na film/powieść coś w stylu filmu "Dzień Świstaka". Piszę tutaj o tym bo może kogoś zainspiruje, a sama nie mam raczej talentu ani do napisania powieści ani scenariusza ;D
Głòwna bohaterka, przykładowo Magda, mieszka w Warszawie. Jest grudzień 2023 roku. 2 tygodnie temu wzięła ślub z jednocześnie jej najlepszym przyjacielem Piotrem, następnego dnia ma mieć urodziny- skończy 35 lat. Jest spełnioną nauczycielką, nie ma dzieci. Ma okulary i jasne włosy.
W nocy jednak, ze względu na błąd pętli czasu, przenosi się do alternatywnej linii czasu, czyli w dzień urodzin budzi się w alternatywnej rzeczywistości. Też ma tego dnia urodziny ale ma rudo-blond włosy, nie nosi okularòw i budzi się koło zupełnie innego mężczyzny. Tym mężczyzną okazuje się Maciej, z którym w tej linii czasu jest zaręczona a w "rzeczywistym" świecie był tylko jej crushem z czasów studenckich (nie miała odwagi spotkać się z nim). Mieszka też w innym miescie- we Wrocławiu. Powoli odkrywa różne aspekty tej linii czasu- tu żyje jej tata, a jej mama nie żyje od 15 lat (podczas gdy w normalnej linii czasu jest odwrotnie). W tej ma przyrodniego brata, który kończy 12 lat i macochę. W tej rzeczywistości nadal rządzi pis, a głównym językiem który jest popularny na całym świecie jest... język włoski. A ona sama pracuje w biurze politycznym swojego ojca.
Oczywiscie glowna bohaterka na poczatku mysli ze zwariowala, dopiero powoli odkrywa tajemnice ze jest to swiat rownolegly. Ponieważ to rzeczywistośc alternatywna można naprawdę wykorzystać mnóstwo pomysłów (w tej rzeczywistości można przedstawić świat beż covidow, bez 2 wojny światowej- Maciej może być pochodzenia zydowskiego) itp.
Głòwną osią dramy będzie to iż w alternatywnej rzeczywistości Piotr jest tylko jej przyjacielem i będzie musiała odkryć który z nich - Maciej czy Piotr jest jej prawdziwą miłością. Na początku będzie szukała sposobów na powrót do "rzeczywistości " aż w pewnym momencie zacznie się zastanawiać która to właściwie prawdziwa ja? I inne takie filozoficzne przemyślenia.
Jeśli komuś spodobal się ten pomysł na fabułę, dajcie znać;)
Myślę, że to mocno odjechane, ale raczej nikt nie nagrał filmu o lesbijkach, które są pokazane w zły sposób. Nie chodzi o kino typu sexsploitation w tandetnym stylu. Bardziej coś takiego, że młoda stażystka przychodzi do jakiejś firmy, stara sie tam zrobić karierę, a np. jakaś pani prezes uwodzi ja i na koniec całkiem niszczy życie tej młodej. Super byłoby, gdyby ta młoda trafiła na koniec do psychiatryka, a jej rodzina musiałaby tej prezes zapłacić jeszcze wysokie odszkodowanie. Cos takiego chyba nikt nie sfilmował i nie odważy się.
Ale to raczej nie byłoby poprawne politycznie.