licze na pomoc! kilka lat temu oglądałam na TVP1 film o takiej lekarce ktora poznała męzczyzne i zaszla z nim w ciąże. Miala ona swój gabinet w domu i przyjmowała w nim pacjentow. jak urodziła dziecko to powiedziala do tego chlopaka ze jedzie na zakupy i po drodze zginela w wypadku. pamietam ze mial on trochę dłuższe ciemne włosy i cała akcja rozgrywała się w USA w jakimś spokojnym stanie typu nie wiem, Nevada albo coś w tym stylu. pamiętam też że on poszedł wtedy po wypadku do pokoju ich dziecka i patrzył się na niego i się z nim bawił a potem połączył "fakty" i zdał sobie sprawę że przecież ta jego żona czy tam dziewczyna brała ze sobą to dziecko i ono też zginęło.
POMOCY! szukam go już kilka latt i ani śladu :D