×××××××××××× +18 ××××××××××××
Zastanawiam się jak w filmach nagrywają sceny seksu. W takiej Grze o Tron może mogli
postawić jakąś deskę, albo poduszkę między postaciami, ale naprzykład jak to robili w
serialu "Tell Me You Love Me" gdzie wszystko dokładnie widać, widać dokładnie pozycję i
widać, że niektóre rzeczy są w niektórych miejscach (mówię o penetracji, mam nadzieję, że
mogę używać takiego słowa na filmwebie, to chyba określenie naukowe).
Pytam się z ciekawości, bo chyba aktorzy nie mogą uprawiać realnego seksu na planie.
"bo chyba aktorzy nie mogą uprawiać realnego seksu na planie." - oczywiscie ze moga, jest nawet taki gatunek filmowy co sie nazywa porno...tylko ze jesli aktorzy nie udaja to moze byc problem z pokazywaniem takiego filmu czy serialu w publicznej telewizji/kinie, a to sie nie kalkuluje finansowo
Ogólnie zależy od filmu, w niektórych uprawiają seks normalnie, a w nie których - nie, lecz to tak wygląda, jak by - tak. Jest nawet taka funkcja na planie, osoby co przykleja taśmą penisa żeby nie doszło do kontaktu, potem to sprawdza bhpowiec(czy jak mu tam) czy jest wszystko robione według ,,sztuki'' i higieniczne. Czytałem kiedyś anegdoty z planu i ta sztuka w mniejszym lub ,,głębszy'' stopniu parę razy się nie udała;dd
Są film w których się normalnie kochają , aby film dostał ,,wyrazu'' czy jakiejś cząstki naturalizmu. Wychodzi to czasami niestety z dość dyskusyjnym skutkiem.
A np. taki Ian Somerhalder, który pokazał geniatalia (to też chyba nie jest przekleństwo) na planie, to nie jest tak, że teraz nie chcą go w jakichś filmach? I on dostał jakiś tam bonus, czy dla aktorów to takie nic?
Nie znam materii problemu Pana Somerhaldera i nie specjalnie rozumiem pytanie. Ale chodzi o to, że pokazał bez celowo penis i nie chcą go teraz w bardziej ambitnych produkcjach, tak?
No dobra, głupie pytanie. Przecież nie każdy zna Iana. Chodzi mi oto, że on uprawiał seks, i akurat te części ciała były widoczne co normalnie nie występuję. Pytam się, czy taki prawdziwy seks to takie zagranie tanich produkcji, żeby przyciągnąć kasę, ale teraz widzę, że to też głupie pytanie. Pytałam też, czy za takie coś aktorzy biorą więcej pieniędzy.
Pytanie czy te cześć były widoczne , ot tak? czy była widoczna penetracja? Bo to są dwie różne rzeczy. Pewnie zabrał większe wynagrodzenie, ja bym zabrał;d
Wiadomo to miało na celu wywołać jakiś efekt/zainteresowanie, co na pewno zwiększyło profity producentowi i wynagrodzenie było większe.
no ale z prawnego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie zeby aktorzy robili to naprawde, wszystko zalezy tylko od tego czy aktor chce czy nie chce
no i nie slyszalem zeby byl jakis film, w ktorym aktorzy maja zaklejone prawdziwe klejnoty, a kochaja sie przy pomocy atrap, wiec jesli operator zaglada z kamera miedzy nogi to mozna byc pewnym ze scena nie jest udawana
jest kilka takich filmow fabularnych gdzie aktorzy nie udaja, ale pierwszy raz slysze zeby byl taki serial
Z prawnego punktu nie stoi nic, gorsze rzeczy się robi. Tak, nie jest udawana/markowana/ atrapowana taka scena jak ,,widać'', ale są takie sceny/filmy gdzie dochodzi do kontaktu i żeby do tego kontaktu jednak nie doszło, to się zakleja.
A jak Chloe Sevigny robiła loda w filmie Brązowy krolik, to prawda czy taki montaż? Jeśli prawda to chyba zbyt duże poświęcenie dla roli w tak kiepskim filmie zwłaszcza.
Toż to prawda. Filmu nie widziałem, ale też byłem w szoku gdy się dowiedziałem, że aktorka jednak dość znana, przewija się w filmach takich jak chociaż by ,,Zodiak'' zrobiła fellatio w filmie w którym jak piszesz było to całkowicie zbędne. Ona ma coś z głową chyba i ten aktor z którym grała, znany jest z takich ,,ruchów'' sprzedaje spermę na swojej stronie internetowej, wpada pijany na przyjęcia i krzyczy z kim spał w ich obecność;p
Ale za to wykonała go całkiem dobrze xd Nie żebym się znała jakoś na tym. Właśnie szok, bo właściwie nic dobrego tym nie osiągnęła. Może to rzeczywiście dowód na tą 'rozwiązłość' hollywood...
Jezusie ty to jesteś prowokator;d Widziałem - ma talent, to nie był debiut na pewno. Nie żebym się znał oczywiście;d
Temat rzeka, gdzie i komu należy co pokazać. Czy tylko w dziele artystycznym, gdzie dzieje się wszystko wokół uczuć/emocji głównych bohaterów, aby dopełnić tą kameralność i wielowarstwowość życia, czy w normalnych filmach, aby pokazać, ze to jest naturalny element każdego człowieka. Na pewno jest to doskonałe narzędzie prowokacji i sporą cześć filmów nie idzie zdzierżyć fabularnie i dodają tam takie ,,smaczki'' żeby to jakoś pociągnęło.
Oj tam od razu prowokator. Umiem docenić wkład pracy w rolę;p No masz rację, granica jest subtelna między kiczem a geniuszem reżyserskim. Pamiętam jedną scenę gwałtu w Irreversible z Moniką Belluci, okropne to było. ... autentycznie mną wstrząsnęło. Ogólnie film też słaby, brutalny i chaotyczny, chyba znany również tylko za sprawą tej sceny.
Ja o oceniam jej talent ,,aktorski'' na 7/10 Nie użyła wszystkich środków wyrazu;d znaczy się użyła, ale nie wszystkich dostępnych narzędzi;d
Filmy Gaspara Noe są dość specyficzne, oniryczne, syntetyczne, jak lizaki o smaku antybiotyku, bardzo je lubię i to, że Irreversible zaczyna się od końca, jest klinicznie ciężki, muzyka, to mi się w nim podoba. Każdy ma inny gust wiadomo.Ten film był poryty, to trzeba lubić.
Narzędzi xd No wiadomo, mogła się bardziej postarać ale tak na "poradnik gimnazjalistki" to daje radę;]
Widocznie jestem zbyt delikatna i wrażliwa na tego typu filmy i sceny jak ta gwałtu w Irreversible. Faktycznie poryty film, nie dziwię się że Ci się podobał; p
Zobacz sobie http://www.filmweb.pl/film/Klip-2012-645524 zobaczysz, jakie są teraz,,sprawne'' nastolatki z dawnego bloku wschodniego, to ci kopara opadnie.
No nie dziwie się, jak na Stworzenie które ma lekko powyżej metra, możesz byś zniesmaczona;p Choć pamiętam jeszcze naszą rozmowę o ,,członkach'' i trochę mnie dziwi ta wrażliwość, delikatność i lekka pruderia;d
To co w sypialni, to jedno, a to co na ekranie w kinie to drugie. Sprawdzę filmik jak tylko przywróce kompa do życia bo chyba coś nachrzanilam w instalacji systemu xd
Stworzenie powyżej metra ;] Oj tam, ja nie narzekam. Tamta rozmowa to wiesz lepiej w boży dzień nie wspominać bo to grzech hy hy
Dość odważny, aktorzy to amatorzy i jest, ze tak to ujmę ,,mało wyreżyserowany'' Stosunki bez żadnej dawki znieczulenia, dobrze ilustrują to co się dzieje w betonowych falowcach, przy braku perspektyw i całej tej powierzchniowości. Oczywiście jest z tym filmem zgrzyt, bo ci co odbierają filmy jedno warstwowo, widzą tam,,penisy, pochwy i trywialne stosunki'' co ma oczywiście miejsce, ale to nie do szacowanie w interpretacji.(chyba)
Nie widziałem więc nie ocenie, ale Skrzaty są słodkie;d
No to oczywiście zależy dużo od widza, nie każdy film przemawia do wszystkich tak samo. Ja mam taki problem z "Pianistką". Większości się podobał, zachwytom nie było końca, a mnie odrzucił. Pare dni miałam traumę! I też był tam seks, tylko pokazany w tak okropny sposób, że podziałało jak pas cnoty. "Wstyd" już jakoś bardziej strawny dla mnie, chociaż chyba nie gustuję w tego typuz obrazach.
Jaki recenzent kobiecej urody xd Pewnie, że słodkie, nadrabiamy cm he he
To sobie może daruj ten film;d Może być za ciężko, choć nie są to głęboko skrywane skrzywienia, ale jest tam pewnego rodzaju patologia.
Tak się ośmieliłem napomknąć:p
Ten klip mówisz? Nie no, dam radę, i tak nie mam ostatnio inspiracji na żaden film. Najwyżej zamknę oczy ;p
Tak, ja go oglądałem dawno i pamiętam szczątkowo, ale ostra rzecz, ciężka. Czasami nie oglądaj z rodzina, bo to by był koniec waszych normalnych relacji, jak byś im taki ,,dramat'' zaserwowała;d
> Jest nawet taka funkcja na planie, osoby co przykleja taśmą penisa żeby nie doszło do kontaktu, potem to sprawdza bhpowiec(czy jak mu tam) czy jest wszystko robione według ,,sztuki'' i higieniczne.
W tym filmie zostało to dobrze pokazane: http://www.filmweb.pl/film/Seks+to+komedia-2002-38146
Nie widziałem. Ktoś opowiadał o tym, że jak nakleją tych pasów/taśm to czasami ma to działanie odwrotne. Znaczy pełni funkcje higieniczną, ale z zmniejszeniem pobudzenia różnie bywa, choć to wiadomo odbywa się to wszystko w głowie i zależy od tego jak aktor, czy też aktorka się w role ,,zaangażuje''. Tak to nazwałem ,,funkcją'' zapewne robią to panie charakteryzatorki, czy ktoś z planu specjalnie do tego przydzielony.
Breillat (określana mianem "reżyserki kontrowersyjnej") ma stałego współpracownika. Facet wygląda jak lekko podstarzały MacGyver i ze spinaczy oraz zapałek zrobiłby pewnie wszystko ;)
Zobaczę, namówiła mnie Pani. Pan Jakubik mówił, że tych ,,taśm'', są jakieś normy i że kiedyś się to sztukowało, ale teraz są już specjalne narzędzia i trzeba się kleić według norm ,,iso 9000'' czy czego tam, bo to sprawdzają;d
Skoro już o taśmach mowa...
Kieślowski często mówił o limitach taśmy filmowej (mieli jej tyle, że wystarczało na 1 lub 2 duble) i nie robiło to na mnie specjalnego wrażenia dopóty, dopóki nie włączyłam sobie "Bez końca". Akurat w trakcie kręcenia sceny łóżkowej widać... braki ;)
Znowu nie widziałem(co ja oglądam) Ale rozumie, że braki finansowe coś ,,obcięły''. No tak to już u nas bywało. Kiedyś wszystko było z niczego, teraz z wszystkiego nie da się zrobić nic, co by wychodziło poza nawias.
Swym ostatnim zdaniem idealnie podsumowałeś ostatnie ćwierć wieku polskiej kinematografii. Powinieneś książki pisać i zarabiać na tym grube miliony.
Niestety, mam zaburzony protokół myślowy i czasami jak składnia pójdzie do domu, to muszę ją długo prosić żeby wróciła, więc z jakiś koncertów piśmiennych lipa. Ale dziękuje.