Nie wiele pamiętam, ale film zaczynał sie tak ze młody chlopak pracuje dla jakiegos gangstera jako diler. Chlopak po jakimś czasie zostaje zlapany przez policjanta. Później zostaj wysłany na farme na pustkowiu wraz z kilkoma innymi młodymi przestepcami i surowym opiekunem czy kimś w tym rodzaju. Pamiętam również że podczas postoju w drodze na farme chłopak próbuje uciec ale łapie go pies policjanta.
Film został wyprodukowany w Ameryce w latach dziewięćdziesiątych lub na początku dwudziestego wieku.