Ma coś z „Sukcesji” i „Ojca chrzestnego”, ale to przede wszystkim rozprawka o dotrzymywaniu słowa. Pierwszorzędny klimat, piękne widoki, fajnie też, że pokazuje, czym naprawdę zajmują się kowboje. Wybaczam nawet ostatni sezon, w którym Kevin stracił już serce do tej produkcji. więcej