Jestem pod wrażeniem. Minimalistyczny, autentycznie niepokojący horror - jeden z niewielu w ostatnich latach, który momentami był w stanie mnie przerazić. więcej
Typowy przeciętniak. Z jednej strony klimatyczny, całkiem nieźle zagrany, z drugiej zmierzający pewnym krokiem do oczywistych rozstrzygnięć i z równie oczywistymi jump scare'ami. więcej
Bzdurny, pozbawiony większego sensu scenariusz w jeszcze gorszej egzekucji. Film przepełniony jump scare'ami, które próbują straszyć po najniższej linii oporu. więcej
„Pet Sematary” (’89), „Flatliners” (’90) czy seria filmów „Frankenstein”... tematycznie zbliżone rejony... poziomem wszystko to, co wymieniłem jest dużo lepsze. więcej