Perfekto - kto nigdy nie oglądał niech pierwszy rzuci kamieniem. Ten film to prawdziwa perełka, która od pierwszych minut wciąga klimatem i nie puszcza aż do samego końca. Świetnie zbudowane postacie, naturalne dialogi i doskonałe tempo sprawiają, że każda scena ma sens i zostaje w pamięci. Fabuła jest przemyślana, momentami zaskakująca, a emocje prowadzone są w bardzo wiarygodny sposób. Ogromny plus za realizację, zdjęcia i muzykę, które idealnie podkreślają nastrój całości. To produkcja, do której chce się wracać i którą bez wahania polecam zarówno fanom gatunku, jak i osobom szukającym czegoś naprawdę dobrego (choć chyba każdy już to oglądał). Zdecydowanie jedna z tych historii, które zostają w głowie na długo po seansie. A oglądając po raz "eNty" można zauważyć szczegóły, które sprawiają, że teoria, która mówi o tym, że specjalnie zostawili Kevina jest coraz bardziej prawdopodobna.