No i to jest k*rwa serial! Obejrzałem go dopiero teraz i aż byłem w szoku, że już minęło tyle lat od jego premiery... A zapewniam, iż pochłonąłem bardzo szybko wszystkie sezony. Ach, klimat "Yellowstone" jest nie do podrobienia. Raz, że to zasługa samej zapierającej dech matki natury, ale też świetnie dobranej muzyki, pięknych zdjęć oraz bardzo dobrego montażu. Fabuła wciąga od początku, choć z czasem jest tylko lepiej. Gra aktorska fenomenalna. Naprawdę miałbym trudność ze wskazaniem słabej gry. Beth, John i Rip - te postacie są tak niewiarygodnie dobrze zagrane, że naprawdę chylę czoła przed tymi aktorami. A Taylor Sheridan to mistrz jeśli chodzi o scenopisarstwo i reżyserię. Historia jest spójna, a motywacje postaci klarowne. Twistów też nie brakuje. I tak jak już kiedyś słuchałem country, tak teraz tym bardziej wróciłem do tego gatunku. "Yellowstone" to świetny serial, choć mam problem z dość nierównym tempem niektórych sezonów (1 i 5) oraz z dziwnym rozwiązaniem pewnych wątków. więcej