$poster.alt
$poster.alt
$poster.alt

American Horror Story - Ranking

Lista rankingowa

13 tytułów
Osobisty ranking sezonów AHS
Najlepszy sezon antologii! Jeden z niewielu sezonów AHS, który stawiał na zdecydowanie bardziej poważną, niepokojącą i ponurą atmosferę. Genialny wyALIENowany klimat, fenomenalna obsada z znakomitą Jessicą Lange, Lily Rabe, Sarah Paulson i Zacharym Quinto na czele (Jude Martin, Siostra Mary, LANA BANANA i Dr, Thredson to ich najlepsze role w całej antologii), świetny James Cromwell jako odrażający Dr. Arden, urocza Naomi Grossman jako przesympatyczna Pepper, cudowna chwytliwa muzyka, oraz bardzo dobre i sensowne poprowadzenie poszczególnych wątków...no jedynie ci kosmici wydawali się strasznie wciśniętym na siłę i nieprzemyślanym wątkiem. No i postać Petersa znowu działa mi cholernie na nerwy. Ale poza ufokami to każdy wątek, zarówno z tych głównych jak i pobocznych działa i intryguje. Asylum to nie tylko TOP sezon ale też jeden z najlepszych serialowych horrorów ogólnie! więcej
Klimat jak wyciągnięty z lat 80 momentami, strona audiowizualna piękna, te stopklatki, muzyka, piękny celowy kicz, rewelacyjna Emma i Billie, nawiązania i cudowny finał! Obok Asylum ulubiony sezon! więcej
Sezon kocham, tematyka hotelu trafiła do mnie, postacie: Liz, Iris, Elizabeth, March, John <3 genialna gra aktorska, ZWŁASZCZA PETERS JAKO MARCH FENOMENALNY - najlepsza jego rola w serialu zdecydowanie, ciekawe wątki i kreatywne, odrażające sceny morderstw. więcej
Rewatch. Lange i jej śpiew<3 Finn Wittrock fenomenalny jako Dandy, fajne wątki Twisty'ego i Mordrake'a, świetna i smutna Pepper, biedna Maggie :( Ogólnie jeden z moim zdaniem najbardziej niedocenionych sezonów, może nie było tu tyle grozy co w poprzednich ale myślę że też nie o to chodziło w tym sezonie, jak dla mnie najbardziej emocjonalny, smutny i wzruszający sezon! więcej
Czarownice według AHS! Mniej straszno i ponuro a bardziej na luźno, z większą dawką czarnego humoru, gore i luzu z ikonicznymi postaciami, fenomenalna Lange jako Fiona, Kathy Bates-Delphine i Lily Rabe-Misty, rewelacyjne Frances Conroy-Myrtle, Angela Bassett-Marie i Emma Roberts-Madison, ciekawie przedstawiona tematyka czarownic i ich covenu, Nowego Orleanu i jego legend oraz vodoo. Znakomity klimat i mnóstwo pamiętnych dialogów i scen, świetna muzyka, kostiumy, ogólnie cała scenografia. Najgorzej wypada Evan Peters z najgorszą, najbardziej drewnianą rolą no i Taissa znowu w dosyć nijakiej, nudzącej roli. Ikoniczność sezonu potwierdza jak często wracają do motywu czarownic I tych postaci. więcej
Brakuje części obsady, rewelacyjnie zagrana rola Evana i świetna Billie, ciekawa tematyka i przez pierwsze odcinki dobrze buduje atmosferę niepokoju i klimat wyobcowania wymieszanego z polityczną satyrą ale coś ta satyra często taka niemrawa, co działa na niekorzyść, im dalej w odcinki tym też gorzej i nudniej, więcej
5.5 Nawiedzony Dom pełny tragicznych historii i irytujących lokatorów! Jessica Lange jako Constance jest fenomenalna i trzyma to wszystko na swoich barkach ale jakoś nie przepadam za tym 1 sezonem. Cała rodzinka Harmonów to piekielnie irytujący debile. Tate-Violet to jedna z najbardziej odrzucających i irytujących relacji w całej antologii. Wszystko co kręciło się wokół głównych "protagonistów" działało mi na nerwy, już chyba Vivien najlepiej wypada, bo jej to mi po prostu było szkoda. Najlepiej obok Lange, wypadają tu te bardziej negatywne charaktery i duchy, Frances Conroy/Alexandra Breckenridge jako Moira, Lily Rabe jako Nora, Denis O'Hare jako Larry, podobnie lepiej wypadają te poboczne historie domu aniżeli ta główna. Jest to też początek charakterystycznych "postaci" jak Rubber Man (którego lubię nazywać po prostu Lateksem) czy Piggy Man (Świniak). Najbardziej jednak irytuje to jak ten "Murder House" jest wciąż maglowany i za każdym razem jak do niego wracają wypada tylko gorzej. więcej
Apokalipsa według American Horror Story! Całkiem dobry początek i część motywów z Murder House i Coven spoko wykorzystana ale te ostatnie kilka odcinków i tym samym sama fabuła ostatecznie tak skopana i doprowadzona do tak idiotycznych i naciąganych punktów że aż boli, no i jeszcze ta fatalna finalna deus ex machina, która zmarnowała nawet to co poprzednie odcinki osiągnęły........Emma Roberts jako Madison ma tu rewelacyjny powrót i fajnie zrobiony character arc no i Cody Fern jako Michael Langdon błyszczy najbardziej, szkoda tylko że finalnie jego postać również zostaje żałośnie wręcz zmarnowana. więcej
Nie czuć AHS i GROZY kompletnie, niezły koncept i momenty ale mało wszystkiego, O'Hare, Quinto i Mantello dobrzy. Melancholijny finał i Radioactivity! więcej
Cz. 1 odcinki 1-5 Świetne ale 6 to tragedia i całkowite skopanie historii. Cz.2 - Czarno-białe sceny miały dobry klimat, współczesne - tragedia tragedii, ogromny zawód i stracony potencjał, zbyt pośpieszone. Najgorsze że gdyby skupili się tylko na 1 części i lepiej dopracowali historię bez pośpiechu to mógłby być jeden z najlepszych sezonów. więcej
Festiwal wyrywania wnętrzności i darcia ryjów. Na plus sceny gore i nawet klimat zwłaszcza w 1 połowie, która ogólnie jest znacznie lepsza, niestety 2 to porażka i spora równia pochyła, irytujące, debilne postacie i ciągłe darcie mordy zwłaszcza w przypadku roli Sarah Paulson, która jest tutaj najbardziej frustrująca ze wszystkich, rany jak miałem dość jej "MAAAAAAAAAAAAAATTTTT"! Na największą uwagę zasługuje zdecydowanie fenomenalna Kathy Bates, która ratowała ten sezon! więcej
Najgorszy sezon AHS! Na początku powolny, później zbyt szybki i chaotyczny, schematyczny z średnimi występami. Postacie nijakie, finał to tragedia tragedii, nawet Emma nie była w stanie uratować tej katastrofy. więcej
American AI Story! American Slop Story! American Short Story! American Cringe Story! American Random Story! Murphy powinien już naprawdę przejść na emeryturę bo to jest czysta abominacja. Kompletny bałagan, który wygląda jakby wypluł go Chat GPT i prawdopodobnie tak było. Postacie, które powracają, zachowują się jak całkowite karykatury dawnych siebie, dialogi są KOSZMARNE i żenujące, zwłaszcza te wciskane na siłę ikoniczne kwestie, nawet w sytuacjach gdzie ich użycie kompletnie nie ma sensu. Ma czelność żerować na nostalgii i wspomnień widzów do lepszych sezonów, oferując tylko proces defekacji na motywy oraz postacie, które znaliśmy i lubiliśmy, "fabuła" jest sklejona śliną, chaotyczna, boleśnie skrótowa, pocięta i nużąca, przez większość czasu działając na zasadzie "domyśl się", taniocha bije z ekranu i te twisty wyciągnięte z najgłębszej dupy, które wywołują tylko drwinę. Niektóre występy są dobre ale to nic nie ratuje, nowi aktorzy - tragedia. To nie AHS, to parodia AHS! więcej