Diuna: Część druga
Dziki robot
Civil War
Podsumowanie filmowe 2024
Lista klasyczna 20 tytułów
Moje zestawienie 20 filmów z datą produkcji 2024, które obejrzałem do marca 2025 roku.
1: Cudowny film... Ale mam kilka uwag co do rozłożenia akcentów związanych z adaptacją materiału źródłowego i co do tempa filmu. Ale widowisko wspaniałe.
2: 9/10 w kategorii animacji rodzinnych; bajkowa metafora życia z czytelnym morałem i ograniczonym sarkazmem, chorobą obecnych bajek. Atrakcyjna wizualnie.
3: Profetyczny, symboliczny i egzystencjalny. Jest tu dramat, kino drogi, kino batalistyczne i elementy post apo. Liryczne zdjęcia przeplatane z grozą wojny.
4: Solidny dramat kryminalno-sensacyjny, eksplorujacy wątki rasowe i terrorystyczne. Audio-wizualnie niczym Villeneuve w "Sicario". Jude Law - True Detective.
5: Fikcyjna historia, ciekawie komentująca obecny stan establishmentu Kościoła kat., mądra, ale też i naiwna, co psuje jej wydźwięk. R. Fiennes dźwiga ten film.
6: Naprawdę udany, kontynuuje dziedzictwo nowej trylogii w formie nowoczesnego blockbustera. Dobry produkcyjne i wizualnie. Tylko Freya Allan to niestety miscast.
7: W ostatnim swoim filmie C. Eastwood wraca do formy reżyserskiej. Stawia ciekawe pytania moralne i natury prawnej. Nie daje odpowiedzi, zostawia je widzowi.
8: Intymna opowieść, którą można interpretować na kilku poziomach. Film zrobiony z potrzeby serca. Ale zakończenie, dziwnie ucięte. Są też "nietakty" wobec Polski.
9: Bardzo solidny thriller sensacyjny, który trzyma widza przy ekranie przede wszystkim budowanym napięciem, mniej samą akcją. Trzeci akt nieco obniża poziom całości.
10: Nie jest tak dobry jak powinien być i nie jest tak zły jak mógł być. Ciekawie zaprojektowany fabularnie, ale niestety słabo napisany. Nostalgicznie działa.
11: Uroczo głupiutki, ma swoje momenty i daje sporo filmowego fanu z sensu. Laurka dla kina. Ale Emily to powinno być więcej; oboje z Ryanem mają fajną chemię.
12: Nie Alien Romulus, a Alien Rekonstrukcje. Film robi wiele rzeczy dobrze, nawet kopiując dawne Alieny. Ale Cailee to nie Sigourney. I trzeci akt kontrowersyjny.
13: 6/10 z szacunku dla K. Costnera. Film ma walory artystyczne i intelektualne, ale jako rozrywka, przegrywa. Lepiej sprawdziłby się w wersji mini serialu.
14: Problemem filmu jest jego struktura, która psuje seans. Nastąpił też downgranding strony wizualnej. Najciekawszą postacią jest Pretorian Jack, a nie Furiosa.
15: Największą atrakcją filmu są interakcje pomiędzy Georgem i Bradem. Panowie fajnie bawią się też motywem starzenia. Reszta, z fabułą włącznie, jest pretekstowa.
16: Ciekawy pomysł na luźny film oparty o kanwę wydarzeń związanych z misją Apollo. Ostatecznie jednak bardzo sztuczny produkcyjnie i aktorsko. Do zapomnienia.
17: Szkoda, film dość przeciętny, kontynuacja innego udanego, o którą nikt nie prosił. Jednak lubię E. Bane, jest pewna satysfakcja w podążaniu za nim w tym filmie.
18: Pierwsza połowa filmu ciekawsza niż druga, która chronologicznie skacze. Tramp jednowymiarowy, nieciekawy jako bohater, choć S. Stan się stara. Dobry J. Strong.
18: "Szczeniackie" relacje, jak z gimnazjum okraszone dyskotekową muzyką, sztucznym dramatyzowaniem i melodramatyzowaniem. Tenis jak z liceum, a nie dużych kortów.
20: Ależ prymitywny film. Chociaż trzeba przyznać, że atrakcyjnie i nowocześnie zrealizowany. Ale panie Gyllenhaalu, nie idź proszę tą drogą. Za dobry na to jesteś.