Chłop tłucze babę aż tynk z sufitu leci. Ale dlaczego? Tego się nie dowiemy. Najwyraźniej taki etos chłopa-żonobijcy, że musi bić. Zresztą tutaj każdy chłop bije żonę. Dlaczego? Bo taki etos chłopa- żonobijcy. A jak nie bije żony to chodzi obsrany jak Konopka. Ten Konopka to coś ma z tym gównem. Bo albo chodzi obsrany, albo pod dom podjeżdża mu szambiarka. To pewnie miał być jakiś gŁęBoKi symbol.
Prawdziwe szczęście daje bycie lesbijką w Berlinie. Taki jest mniej więcej przekaz filmu. Mam wrażenie, iż Smarzowski robi już tylko te filmy by ludziom wszystko obrzydzić. Od początku musimy oglądać skrzywione, przepite mordy, bo najwyraźniej taki obraz świata ma Smarzowski. Człowiek ogląda toto i już po 5 minutach ma ochotę się powiesić. więcej