Bardzo mocne w wydźwięku ze sporą dawką mistycyzmu, studium pełne żalu, godzenia się ze stratą, poszukiwanie odkupienia. Na tyle uniwersalny, że w samej historii rodziny Szekspira, może odnaleźć się wiele osób o podobnie trudnych życiowych przejściach. Całość dobrze rezonuje z samą twórczością dramaturga, która jak wiemy, nie starzeje się po dziś dzień. Nigdy wcześniej nikt nie podjął się jednak wejścia w tą mocno intymną stronę za kurtynę personalnego dramatu i to nie tyle samego Williama, co pomijaną we wszelkich biograficznych wzmiankach ukochaną Agnes, za co Chloe należą się spore brawa. Kilka scen po seansie jak i samo zakończenie zostanie ze mną na długo. więcej