Kocham Johna Carpentera i jego filmy, więc sobie zrankinguje te które reżyserował i które są pełnometrażowe, bo kto mi zabroni (muszę w końcu obejrzeć Starmana, Christine i Elvisa...)
Bawiłem się o wiele lepiej niż myślałem, że się będę bawił, ale nie jest to nic zaskakującego ani imponującego. Niemniej, jestem dosyć głupi i niewymagający. więcej
Mało Carpentera, niepotrzebny film w jego dorobku zupełnie. Plot twist na koniec to ja nie wiem, na szybko chyba ktoś najebany na planie wymyślił. więcej