Moje ulubione horrory wszechczasów. Najlepsze? Czyli takie, których "obiektywne" składowe jak jakość opowieści, warsztatu filmowego i operowania językiem kina grozy + "subiektywne" czyli wzbudzające we mnie największe emocje, najbardziej rezonujące z moimi upodobaniami i fascynacjami gatunkowymi i tematycznymi sumują się w najwyższą liczbę gwiazdek i seanse, do których najczęściej wracam . Lista uwzględnia wszystkie podgatunki :)