Okej, czyli bajka dla dzieci mówi np to, że wielki, dziedziczony pokoleniami kapitał rządzi światem, wsadza na stołki polityków, ma w garści służby, podtrzymuje spolaryzowany dyskurs i bezpośrednio odpowiada za katastrofę klimatyczną, a a) ludzie mówią że to "nic nowego" b) na film idzie dosłownie cały świat i generalnie mu się podoba??? No to co, stoimy w przededniu globalnej rewolucji, czy coś źle rozumiem???