az nie moge na niego patrzec. trzeba cos z tym zrobic. daje Tarantino 10 i liczy mu sie ona do wszystkiego - jako ocena do rankingu aktora, rezysera, scenarzysty. coz za bezzsens totalny. jak zrobic to zeby kazdej osobie zwiazanej z kinem dawac psozczegolne oceny - czyli wybieram sobie takiego Tarantino i daje mu 6 za aktorstwo, 10 za rezyserie, 9 za scenariusz. bo taki ranking jaki jest teraz to totalne badziewie. jak to zrobic?