Żeby nie było, lubię Cezarego Żaka i z sentymentem oglądam powtórki "Miodowych Lat", ale muszę obiektywnie powiedzieć, że większość uważa go dobrego aktora tylko przez pryzmat tej komedii. Ja również myślałem, że to dobry aktor bo w postać Karola Krawczyka wcielił się genialnie, ale po obejrzeniu innych seriali z jego udziałem stwierdziłem, że swoją grę aktorską opiera właśnie na doświadczeniach z Miodowych Lat. Po prostu w każdym serialu gra tak samo- nie ważne czy gra wójta, plebana, głowę rodziny, policjanta czy esesmana- w każdym wygląda tak jakby grał Karola Krawczyka, te same ruchy, te same gesty, miny, w tym samym tonie mówi, tylko brakuje mu tej charakterystycznej niebieskiej koszulki, szelków, stroju motorniczego i paru kg, które zgubił ;). Wybitny aktor (za jakiego Pan Czarek uchodzi) powinien każdą rolę grać inaczej. Gdyby nie rozchodziło się o pieniądze to po Miodowych Latach, Cezary Żak mógłby skończyć karierę jako spełniony aktor, bo to była jego rola życia... Muszę stwierdzić że jego imiennik Czarek Pazura, którego w przeciwieństwie do Żaka darzę niechęcią jest lepszym aktorem komediowym. Niemniej jednak, życzę dalszych ról Panu Żakowi i sukcesów aktorskich.
A ja twierdzę inaczej, uważam że w miodowych latach grał bardzo nienaturalnie i średnio, natomiast w ranczu po prostu genialnie potrafił zagrać dwa zupełnie przeciwne charaktery i wychodziło mu to znakomicie, szczególnie wcielając się w role wójta.
a ja wlasnie wole go jako aktora, prywatnie jest nieprzyjacielski i wszedzie w pracy ciagnie swoja zone ktora apropo zniszczyla dla mnie miodowe lata :P
to napewno ;] i jaki jest sympatyczny(na ekranie i prywatnie), patrz jaki to talent zeby polaczyc to z umiejetnosciami aktorskimi :)