Jeden przykład, gdy go doceniłem. W jednym z "Bourne'ów" to jego najlepiej zapamiętałem spośród grających drugoplanowe role, mimo że grał jednego z cyngli, utajonych śpiochów wywiadu, czyli niby coś mało znaczącego. W pewnym momencie, już śmiertelnie trafiony mówi coś w rodzaju: "Zobacz, co oni z nami zrobili" (oni-...
więcejPewnie się zdziwicie, ale zawsze myślałem, że Clive Owen to po prostu Owen Wilson i w pewien
sposób na odwrót. Głupie, no nie? Dopiero dziś przejrzałem zasoby FB i zauważyłem, że to
kompletnie dwie inne osoby. Przepraszam, ale chciałem o tym koniecznie poinformować. Clive
Owen to idealny kandydat na Bonda. dziwię...
Po prostu NIGDY mu tej roli nie proponowano. To była tylko tzw. "kaczka dziennikarska", ktorą potem różne portale powielały. Clive zresztą sam w wywiadzie przyznał, że nigdy nie otrzymal takiej propozycji.
Nie mogę wkleić linka, więc przytaczam, niestety po angielsku ale pewnie bez problemu zrozumiecie:
" Clive...