Dziwi mnie taka słaba ocena .

Przecież on nie jest taki zły.

28
  • Pomijając fakt, że wszystko oceniłeś/aś z sagi HP na 10/10 to zgadzam się z Tobą po części.
    Aktor nie jest tak marny żeby mieć 7,4 i przydałoby mu się zaokrąglenie do 8.
    Co jak co, ale w "Kobiecie w Czerni" moim zdaniem zagrał wręcz zajebiście i to, że zaczynał już jako dzieciak- to powinno mieć chyba swoje plusy, no nie? Nadal tkwi w aktorstwie, nie poddaje się- nawet mimo tej swojej wady wrodzonej.
    Więcej takich aktorów i byłoby spoko.

    psst, jeśli ktoś ma odpowiedzieć na ten komentarz to niech od razu wie, że każdy ma swoje zdanie ;).

  • Tymczasem Emma Watson (Hermiona z pottera) jest 28 w rankingu... I niby w czym ona jest lepsza od Daniela? O.o

  • Według mnie jego gra jest "drewniania". Nie jest dobrym aktorem, gra mało naturalnie, ocena jest zawyżona. Gdyby nie potter pewnie nie zdobyłby w ogóle sławy. Po prostu odpowiadał twórcom filmu swoją aparycją.

    • Wątpię żeby twórcy dali mu angaż do roli Pottera tylko ze względu na aparycję. Potter to za duże przedsięwzięcie żeby mogli pozwolić sobie na tak powierzchowne podejście do sprawy. Za duża kasa, za dużo fanów, zbyt wielkie oczekiwania ze strony odbiorców jak i samego przemysłu filmowego. To czy komuś podobał się w sadze bardziej lub mniej- moim zdaniem to kwestia gustu.
      Ale gdyby faktycznie w Potterze wypadł tak beznadziejnie jak twierdzą niektórzy, to producenci pozbyliby się go już na początku. Po co trzymać "drewnianego chłopca, który tylko niszczy efekt końcowy filmu swoją osobą" przez 10 lat, skoro można go wymienić na kogoś lepszego? Przecież bohaterów filmowych, których grałby tylko jeden aktor jest bardzo mało, nie byłby pierwszy ani ostatni więc dlaczego tego nie zrobili, kiedy był na to czas?
      Co więcej, nie zapominajmy że mówimy o czasach, w których trwała potteromania i gdyby fani książek w większości nie zaakceptowali tego aktora to wyleciałby z produkcji jak nic. Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, żeby fanów zadowoliła sama zgodność pod kątem wyglądu, która była dość wątpliwa: chłopak nie miał ani czarnych, potarganych włosów, ani zielonych oczu...
      Tak czy inaczej mam już trochę dosyć negatywnych komentarzy ze strony polskich odbiorców pod adresem tego chłopaka. Uważam że są bardzo nieobiektywne i niesprawiedliwe. Mam nadzieję ze wkrótce do Polski trafi więcej produkcji z jego udziałem i będzie można tu porozmawiać o jego osobie bardziej obiektywnie. Póki co takie przekonywanie kogoś, że nie ma racji jest bezsensowne i zupełnie bezcelowe. Bo jeżeli ktoś nie ma potrzeby żeby od czasu do czasu wpisać to nazwisko do wyszukiwarki i poczytać parę recenzji czy wywiadów w języku angielskim , ani nie oglądał mini-serialu A Young Doctor Netbook, który przecież nie był puszczany w Polsce na szeroką skalę i żeby go obejrzeć trzeba go było troszkę poszukać, a już tym bardziej nie wybrał się na żaden festiwal filmowy na którym puszczany był film Kill Your Darlings, to po postu nie ma pojęcia co się dzieje u tego aktora i jak sobie obecnie radzi w przemyśle filmowym. Więc nie mogę nikogo winić że jeżeli komuś nie spodobała się jego kreacja Pottera, to mając obecnie do dyspozycji tylko strzępki poprzekręcanych wypowiedzi z wywiadów serwowanych co jakiś czas na pudlu, wp, interii czy onecie oraz jeden średnio wymagający pod względem aktorstwa horror, wyrabia sobie na temat tego aktora tak negatywne zdanie. Dlatego ja się poddaje, przynajmniej do momentu w którym w Polsce nie pojawi się któryś z jego najnowszych filmów. Bo tak na prawdę te wszelkie negatywne komentarze nie wpłyną na moją przyjemność płynącą z ich oglądania. Wiec po co się produkować...

    • A na jakiej podstawie wyciągasz ten wniosek? - niech zgadnę, na podstawie sagi "Harry Potter" w którym grał jako dzieciak;p Oglądałaś/eś A young doctor notebbok za które dostał bardzo wysokie noty od krytyków i Kill your darling? - jeśli nie, to nie ma o czym gadać. Uwielbiam kiedy ktoś ocenia talent aktorski aktora na podstawie jednego filmu^^ W tym wypadku jednej sagi w której grał jako DZIECKO. Teraz jest dorosły i pokazuje co potrafi - zapoznaj się z jego twórczością, a pogadamy;p

      • Jako dziecko był jeszcze jako tako znośny, ale w dalszych częściach już jako dorosły (podczas kręcenia ostatniej części miał 22 lata!) był tragiczny. Nie potrafił oddać w ogóle emocji, mimika bardzo słaba. Zniechęca do obejrzenia czegoś więcej z nim. W tej sadze pracował na planie 9 lat i czym dalej, tym gorzej. Mi to wystarcza, może się wyrobił, ale na pewno nie jest to wrodzony talent.

        • Czy ty w ogóle czytałaś mojego posta? - bo powielasz dokładnie to co napisałam wyżej;p Oceniasz chłopaka na podstawie JEDNEJ sagi w której grał od dziecka - na tej podstawie podsumowałaś dorobek całego jego życia oceniając, że jest beznadziejnym aktorem.

          "podczas kręcenia ostatniej części miał 22 lata!" - a skąd ten wykrzyknik? 22 lata to twoim zdaniem dużo? Bo jak dla mnie to gówniarz. Bardzo niewielu aktorów pokazało geniusz w wieku 22 lat;p Gdyby miał 30 lat i wciąż nie byłoby widać po nim postępów - to faktycznie coś byłoby z nim nie halo. Ale 22 latka nikt w świecie filmu nie będzie traktował poważnie - zwłaszcza w kinie brytyjskim w którym aktorzy pracują latami na swój warsztat.

          Poza tym powtarzam to co napisałam wyżej: Obejrzyj "Zapiski młodego lekarza" - za które Daniel dostał bardzo wysokie noty od krytyków. Praktycznie przyćmił tam nawet grę świetnego Jon'a Hammera.

          I tak na końcu dodam jeszcze, że rozumiem poniekąd twój punkt myślenia. Ja też nie byłam zachwycona jego grą w Potterze. Teraz Daniel się jednak wyrabia i sami krytycy przyznali, że jest jedną z najciekawszych postaci młodocianego kina brytyjskiego - właśnie przez jego grę na Brodway'u czy właśnie "Zapiskach młodego lekarza". Nie lubię kiedy ktoś wypowiada się na temat twórczości danego aktora na podstawie sagi sprzed kilku lat nie mając pojęcia o tym co dzieje się w jego życiu zawodowym teraz.

          Pozdrawiam!

          • Tylko że ta jedna saga to 8 filmów. Moim zdaniem również aktor z niego bardzo słaby. I widziałam inne filmy z nim. Kompletnie nie widać emocji na jego twarzy. Jakby cały czas był w masce. Głosem też słabo operuje.

            • "Głosem też słabo operuje." - polecam film "Na śmierć i życie" w którym mówi z amerykańskim akcentem porzucając brytyjski. Praktycznie nie da się rozróżnić jego akcentu od amerykańskich aktorów, którzy mu towarzyszyli.

              Oczywiście nie zamierzam Cię tutaj przekonywać, że Daniel ma potencjał. Jak ktoś się już uprze, że nie umie grać - to żadne argumenty, nawet podawanie tytułów filmów gdzie zagrał bardzo dobrze, nie zmieni Twojego zdania. Ja oceniam chłopaka obiektywnie - w Potterze faktycznie nie zagrał genialnie, ale nie zagrał też tragicznie (a to chyba spory komplement bo towarzyszyła mu śmietanka brytyjskiego kina, a on był dzieckiem) Widać u niego jednak postępy. Na Brodway'u i Zapiskach poradził sobie świetnie - za co dostał wysokie noty od krytyków. W "Rogach" też poradził sobie bardzo dobrze. Osobiście nie lubię skreślać ludzi nie znając ich całego dorobku - a Daniel wybiera naprawdę ciekawe role i nie dziwę się, że brytyjscy krytycy przyglądają mu się z zaciekawieniem.

  • Jego gra aktorska jest bardzo słaba, ocena 8.2 jest zbyt wysoka, nawet 3.0 to za dużo. W Potterze zagrał tak zje**nie, że chyba nie dało się tego gorzej zagrać. Jeden z najgorszych aktorów w historii, jednakże muszę przyznać że jak na narkomana to gość nie wygląda tak źle

  • Przecież ma na prawdę wysoką ocenę, zresztą raczej przesadzoną.

  • 8,2 to raczej troche za dużo,w porownani do innych aktorów takich jak Hopkins, Connery czy Freeman to cienki bolek

  • lol ma ocene 8.1 czyli aktor bdb to slabo?

  • tylko jego nowe filmy są beznadziejne i te postacie zasługuje na 6 jak nie mniej

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię