Nowy Bond jak znalazł.

Laluś Krejg za żadną kasę nie chce grać już bonda, a maczeta to dla mnie idealny agent 007. Już go widzę w garniturze, otoczonego najlepszymi laskami i spuszczającego łomot bandziorom. To mój wymarzony James.

11

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: