Jak można było go dalej zatrudniać...

po tym jak zniszczył zakon feniksa, powinni go wyrzucić z produkcji i zatrudnić lepszego reżysera. To jest śmiech na sali, że do ekranizacji książki czytanej przez miliony, filmu który zgromadził ogromną widownię, wzięli w ogóle nieznaną osobę, która reżyseruje seriale i programy telewizyjne! Co za kretyn go wybierał?! Pewnie wiedzieli, że fani i tak pójdą zobaczyć film, więc wzięli najtańszą opcję. W końcu hajs się musi zgadzać.

34
  • Niestety. Ehh, ciekawe jakby piąta część i kolejne wyglądały gdyby reżyserował je Cuaron abo Newell..

  • Yates przecież świetnie się spisał. Nie wiem o co ci chodzi. Świetne oświetlenie, stworzył rewelacyjny mroczny klimat. Pod względem wizualnym to jego części są najlepsze.

    • Poza tym gdyby Heymanowi czy Rowling coś nie pasowało, to pan Yates poleciałby z roboty szybciej niż zdążyłby wyrecytować "Harry Potter", a skoro dalej przy tej serii pracuje, to znaczy, że zarówno studio, producenci jak i aktorzy nie mają nic przeciwko temu co robi. Dla mnie to dobry, solidny reżyser.

      • Aktorzy byli zadowoleni z pracy z Davidem Yatesem, o czym wspomniała między innymi Emma Watson podczas premiery „Insygnów Śmierci. Część II” w Londynie. J.K. Rowling, po ukazaniu się „Zakonu Feniksa”, nazwała ten film „do tej pory najlepszym”. Stanowisko Davida Heymana jest powszechnie znane, ponieważ ukazywały się wywiady, które udzielał również wraz z Davidem Yatesem.

    • Cóż, kwestia gustu. Mnie osobiście najbardziej wciągnęły właśnie filmy Davida Yatesa. Wspomniany mroczny klimat, ale również cała fabuła oraz wyeksponowanie predyspozycji każdego z aktorów. Do gustu przypadł mi również „więzień Azkabanu” Alfonoso Cuarona, aczkolwiek ekranizacje Davida Yatesa najbardziej trzymają w napięciu. Od początku do końca widz uczestniczy w przebiegu wydarzeń, odnosząc wrażenie, że sam jest jednym z bohaterów filmu. Osobiście podoba mi się interakcja z widzem. Mimo skromnej filmografii, składającej się głównie z seriali, stworzył bardzo frapujące kino. Zresztą powstało wiele odnoszących sukcesy seriali, które pod żadnym względem nie ustępowały pełnometrażowym odpowiednikom.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: