Osadzony w więzieniu rzezimieszek podaje się za słynnego złodzieja, by pozyskać szacunek wśród więźniów i dotrwać końca wyroku. Mafia postanawia go uwolnić z więzienia, by wziął udział w wielkim skoku na bank.
Sami spędza swój czas głównie w szpitalach. Pewnego dnia słyszy rozmowę lekarza z pielęgniarką, w której mówią o przypuszczalnej rychłej śmierci jednego z pacjentów. Hipochondryk źle interpretuje słowa doktora i jest przekonany, że to jego dni są policzone.