ale i tak dla fanów "filmów z Van Dammem" pozostanie wieczny!
Niezła rola w "Krwawy sport " :)
Pamiętam go z Blood sport jak rozwalił se cegłe na głowie i grał w international karate na automacie z Van Damem...
W filmach o frajerach był bezbłędny. Ogre zawsze wywoływał mój uśmiech :)
Oglądałem dzisiaj Hancocka i w epizodycznej roli więźnia, mignęło mi znajome spojrzenie tego zabijaki z Krwawego Sportu. Sprawdziłem i bingo! :)