Bana jakimś wielkim aktorem to raczej nie jest, ale takiego Romulanina to od dawna było trzeba. Konkretnie to od samego TOS-a widać jak ten wspaniały naród robi się coraz tchórzliwszy i zbabiały co potwierdził jeszcze fatalny Nemezis. A solidnie przypakowany Australijczyk miał i warunki i możliwość wrócić do twardej maniery Lenarda.