Rayburn jest byłym myśliwym, który strzeże rezerwatu nazwanego imieniem zaginionej przed laty córki. Gdy na ukrytych w lesie kamerach dostrzega uciekającą dziewczynę i zamaskowanego osobnika, rusza za nimi.
Poszukujący nowego lokum narzeczeni oglądają dom położony na surrealistycznym przedmieściu. Gdy para usiłuje wydostać się z tajemniczego osiedla, nie może odnaleźć drogi powrotnej.
Rok 1981. Rezerwat Indian Red Crown. Podczas połowu ryb stary mężczyzna obserwuje niecodzienne zjawisko - wypatroszone właśnie sztuki zaczynają zachowywać się jak żywe. Niedługo później w bagażniku policyjnego samochodu zastrzelony pies wyrywa się na wolność, a zatrzymany w areszcie mężczyzna traci rozum, gryzie współwięźnia i atakuje strażnika. Tak właśnie wyglądał pierwszy dzień apokalipsy zombie. Sześć miesięcy później indiańska społeczność dzielnie broni się przed nieustającą falą nieumarłych. Z nieznanych powodów są oni odporni na działanie wirusa. Chodzące trupy nie są jednak ich jedynym problemem. Bohaterowie stają przed poważnym moralnym dylematem - czy powinni udzielić schronienia nieodpornym ocalałym, ryzykując tym samym koniec ludzkości, czy może zachować ostrożność i skazać niewinnych na śmierć? Gdy powoli zaczynają planować opuszczenie obozu i poszukiwanie lepszego miejsca, sprawy poważnie wymykają się spod kontroli.