Jeśli wspominamy tu wybitne role Pana Talara, to u mnie na pierwszym miejscu jest postać mafiosa Vittorio Matty z serii spektakli TV pt. "Selekcja" wg prozy W. Łysiaka. W połowie lat 80. zrealizowano 3 części, które wówczas (co prawda w dobie szarej, dwukanałowej TV) zdobyły ogromną popularność. Z pewnością gratka dla...
więcejPamiętam tego pana jako prowadzącego ten teleturniej. Był niesamowity. Głos, twarz, wprost idealna postawa. Dzięki niemu ten program miał klimat jakiegoś kryminału. Byłem wtedy mały i miałem ciaki przez niego. Teraz oglądając jakieś fragmenty na YouTube jest dokładnie tak samo. Naprawdę świetny :) Ale poźniej zastąpił...
więcejWidziałam pana Henryka kilka miesięcy temu w metrze warszawskim. Powiem
szczerze, że widziałam wiele osób "sławnych" ale on nie "gwiazdorzył" w
przeciwieństwie do jego "kolegów". Nie dał po sobie poznać, że jest aktorem
potrafił nawet przepuścić kobiety w drzwiach i starał się nie rzucać w
oczy. Muszę przyznać,...
Aktor bronił pasażerów
Aleksandra Pinkas,Janina Blikowska 06-04-2011, ostatnia aktualizacja 06-04-2011 07:47
Henryk Talar ujął w kolejce WKD bandytę, który bił pasażera na stacji w Opaczy. Nikt w pociągu nie ruszył mu z pomocą i napastnik uciekł
Znany aktor stołecznego Teatru Narodowego jechał kolejką WKD w...
Aktor nietuzinkowy.
Kapitalny w "Polskich drogach", ciekawa choć krótka rola w "Najdłduższej wojnie nowoczesnej Europy". Teleturniej też fajnie prowadził. Prywatnie podobno przyjaciel Romana Wilhelmiego do jego ostatnich dni.
Ciepło też wspominam głos p. Henryka z reklamy KFC: "Pieprzowy Longer, tani drań" "D
- jak już powiedziano na forum - Vittorio Matta w serii Teatru TVP (cykl Teatr Sensacji "Kobra") pt. SELEKCJA: cz.1 - Selecja, cz.2 - Skorpion, cz. 3 - Ostatni numer (lata 1984-85) opis: http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=525081. Głos Henryka Talara jest nie do podrobienia, natomiast w tych spektaklach...
W połowie lat 90-tych Henryk Talar wystąpił w spektaklu Teatru TV, którego nie mogę odnaleźć na żadnej liście. Grał pacjenta szpitala zorganizowanego tak zmyślnie, ze parter przyjmował najlżejsze przypadki, a ostatnie piętro nazywano bodaj umieralnią. Pacjent wylądował na parterze w celu wykonania drobnego badania i...
więcej