Rolą w serialu "Deadwood" pokazał, iż wielkim aktorem jest. Pod względem charyzmy i siły osobowości z postacią Alberta Swearengena może równać się tylko kreacja aktorska stworzona przez pana Kevina Spacey w sławetnym "House of Cards".
Dlaczego pan Ian McShane grywa przeważnie w dennych filmach? Nie wiem.
Dlaczego...