Wybitny, niedoceniony aktor. Wspaniały człowiek. Miałem wielką przyjemność widzieć go wielokrotnie w teatrze - zwłaszcza w dziełach Schaffera - a już szczególnie w Scenariuszu dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego - to jest po prostu majstersztyk. Szkoda, że większej kariery nie odniósł w kinie, bo zdecydowanie się nadawał, ale kto miał przyjemność zobaczyć go w teatrze, ten tego nigdy nie zapomni. Wspaniały, wybitny człowiek.