Jan Peszek 

7,9
12 505 ocen gry aktorskiej
Jan Peszek
Aktor teatralny, telewizyjny i filmowy. W 1966 roku został absolwentem krakowskiej PWST. W tym samym roku przeprowadził się do Wrocławia, gdzie 22 października zadebiutował na scenie Teatru Polskiego. W sezonie 1975-1976 był aktorem łódzkiego Teatru Nowego, a od 1979 do 1981 Teatru im. S. Jaracza. Ponadto występował w Teatrze Polskim w Poznaniu (1981-82), Słowackiego w Krakowie (1982-86), Starym Teatrze w Krakowie (1986-92). Od r. 1997 jest aktorem Teatru Narodowego w Warszawie, współpracuje także z Teatrem im. Słowackiego w Krakowie. W ostatnich latach zajmuje się również reżyserią i produkcją własnych spektakli. Wykłada w krakowskiej PWST. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród (m.in. nagroda Wojewody Wrocławskiego za realizację i wykonanie "Scenariusza dla trzech aktorów" Schaeffera w 1987 r., "Złoty Wawrzyn Grzymały" w 1994 r., Nowy Jork - I Festiwal Sztuk Wschodnioeuropejskich - nagroda za występ w "Scenariuszu dla jednego aktora" wg tekstu B. Schaeffera w 1995 r.)

więcej

Dane personalne:

wiek:

data urodzenia: 13 lutego 1944

miejsce urodzenia: Szreńsk, Polska

2 dzieci: syn Błażej (ur. 1970) i córka Maria (ur. 1973)
W 1966 roku ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie (Polska).
Jest ojcem aktorów: Marii i Błażeja Peszków.
W 2002 roku, wraz ze swoją córką Marią i zespołem Voo Voo, nagrał płytę pt. "Muzyka ze słowami".
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Seria o Panu Mercedesie Kinga w jego wykonaniu, to mistrzostwo świata. Książka sama w sobie świetna a czytana przez Pana Peszka, to zabawa na 200%.

w serialu Sensacje XX WIeku

hipnotyzującym spojrzeniem.

jego najlepsze role to w Trójkącie Bermudzkim i Ubu król.Jeżeli chodzi o spektakle to byłem na kilku i najbardziej spodobał mi się monodram "Scenariusz dla nieistniejącego lecz możliwego aktora instrumentalnego" który Peszek gra w nim od ponad 40 lat.

Zawsze trochę mroziło mnie trochę witkiewiczowskie szaleństwo w grze. Zresztą u Marii odczuwam podobnie w twórczości - niepokój, chaos; geny?. Ale to tylko moje przeżycia, pozdrawiam.