MOŻe

i on talent jakiś tam ma, ale gościa tak po prostu, tak po ludzku, normalnie nie trawię i to mi zakłóca ogólną ocenę jego pracy. Tak tam mruczy pod nosem, że nie jestem w żadnym wypadku czy też stanie go zrozumieć. No i wygląd (bez urazy :P) taki z deczka downowaty :D Tak ogólnie to nie pokazuje w kolejnych swoich odsłonach nic nowego i jak dla mnie w ogóle nie zasługuje na miano najlepszego aktora młodego pokolenia. Co tu dużo gadać, są lepsi.

9
  • A ja właśnie bardzo śledzę polskie kino i wg mnie jest najlepszym aktorem w wieku poniżej 30 lat. Serio nie znam tak szanującego się aktora, który jednocześnie zagrał w tylu ciekawych produkcjach. Jestem przekonana, że to też wpływ żony. Z drugiej strony, jakby na to nie spojrzeć, większość młodych aktorów z Polski zaraz się zeszmaci w jakimś tańcu z betonem bądź serialem z 384950 odcinkami.

    • Moim zdaniem jednak najlepszy przed 30tką jest Dawid Ogrodnik.

      Kościukiewicz należy do czołówki, dużo ciekawych projektów (inna rzecz, że ma szczęście dostawać takie propozycje), ujmująca powierzchowność - ma w sobie coś uduchowionego, jest równie wiarygodny jako legendarny poeta czasu wojny, święty, młodociany artysta jak również matkobójca. No i jest piękny, bynajmniej nie downowaty ;-) szczęśliwie nieplastikową urodą.

      Zgodzę się jednak z przedmówcą, że jego dykcja to jakiś dramat. Ja wiem, że obecnie młodzi adepci sztuki aktorskiej nie artykułują już niczego jak Łomnicki albo Holoubek, no ale mimo wszystko w przypadku Kościukiewicza to już przysłowiowa masakra.

      • Nie wiem, czy Dawid Ogrodnik jest najlepszym polskim aktorem przed 30-tką, ale na pewno jest bardziej wszechstronny od Kościukiewicza. Kościukiewicz wykorzystuje łatkę polskiego Jamesa Deana - outsidera i romantycznego buntownika, którą mu przyklejono u progu kariery - jego role są powtarzalne - każda kolejna jest kopią poprzedniej - nie ma daru kreacji, ani charyzmy. Bez wątpienia czerpie też "niechcący" profity z małżeństwa z Szumowską, która stała się dla niego nie tyle mentorką, co mecenasem, jego talentu w Polsce i za granicą. Jego mowa to podwójny problem - raz - mamrocze, dwa - ma słownictwo robotnika, a nie człowieka kultury.
        Gdyby nie konsekwentny image nie istniałby.

  • A ja sie poczesci zgadzam z kazda wyzsza wypowiedzia.
    Osobiscie Kosciukiewicza obserwuje od 5 lat,ogladalam z nim wszystkie filmy od roku 2009 bo we wczesniejszych to raczej byly role drugoplanowe czy w ogole epizody.Jednak mam do niego jakos slabosc widza,bardzo mocno przykuwa moja uwage,uwielbiam go.
    Od dluzszego czasu kibicuje mu,jako scenarzysta rowniez sie sprawdzil,owszem pewnie gdyby nie malzenstwo z Szyomowska moze nie mialby tylu rol,ale z drugiej strony Szumowska ma tak,ze jak sobie kogos upatrzy,to bedzie z nim krecila film za filmem.
    Ja osobiscie do Ogrodnika mam jakies ale,na poczatku faceta w ogole nie trawilam,dopiero z czasem cos tak mi zaczelo sie w nim podobac.Na dzien dzisiejszy nadal wiekszy potencjal widze w Mateuszu,chociaz Dawid juz pokazal,ze nadaje sie do kazdego filmu a jego role sa po prosty swietne.
    CO do dykcji i wygladu Kosciukiewicza,owszem tez to zauwazylam,ze czesto mowi niewyraznie i ma jakis taki dziwny chod.Dlatego tez od dawien dawna chcialam zobaczyc go na zywo.Wczoraj mialam taka okazje na OFF Camera. Co sie okazuje,jego chod na zywo nie jest taki dynamiczny i jakby to ujac lekko downowaty,jego dykcja tez jest inna kiedy sie z nim rozmawia,mowi czysto i nie bylo jakiegos tego mruczenia pod nosem i tego aha,aha z naszej strony :D Ociaz to trzeba przyznac Ogrodnikowi,ze mowi o wiele wyrazniej i glosniej. W ogole wydaje mi sie,ze akurat to sa aktorzy ktorych nie mozna ze soba porownywac. Mateusz nadaje sie do tych filmow takich wlasnie patologicznych,on sie w tym odnajduje,natomiast Dawid w moim mniemaniu jest lepszym aktorem ktory ma pozytywnych bohaterow.
    Rozmawiajac z Kosciukiewiczem po pierwsze narzucila mi sie mysl,ze jest bardzo otwarty,nie blokowal sie na tematy kariery czy rodzinne byl wrecz bardzo otwarty,ale to moze tez dlatego,ze rozmawiali z nim mlodzi ludzie ktorzy naprawde sa ciekawi jego pracy a nie dziennikarze ktorzy chca wyciagnac tylko brudy i zaraz oglosic,ze w jego zwiazki jest kryzys.
    Mam czasami momenty,ze kiedy widze Kosciukiewicza na scenie chce mi sie smiac bo wyglada wrecz komicznie a scena nawet taka nie jest,ale uwazam,ze jest to aktor i debiutujacy scenarzysta ktory moze daleko zajsc i to bez niczyjej juz pomocy,bo nazwisko ma wyrobione

  • On mówi nie otwierając ust - to też sztuka;)

  • mam to samo

  • Też nie przepadam za tym aktorem, a może dlatego, że był źle obsadzany do tej pory? Wydaje mi się, że ma świetny talent komediowy co dostrzegłem właśnie w tym filmie. Rolę głównego bohatera zagrał kapitalnie! A sam film bardzo pomysłowy i zabawny. Kilka scen chyba zapamiętam na zawsze (co nie zdarza się po każdym obejrzanym filmie). Walka w bieliźnie o telewizory, rodzinne dialogi wiejskiej góralskiej rodziny czy odwrócenie głowy rzeźby Jezusa w kierunku... Częstochowy. ;)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: