Współczuję

Współczuję osobie, która ma na tyle denne życie, że jedyne co może osiągnąć, to zaniżyć ocenę Meryl Streep na filmwebie.

292
  • Śmieszne jest też jeśli ktoś te rankingi Filmwebu bierze na poważnie. No błagam teraz JLaw wyżej niż Meryl?! Albo 1. miejsce dla Maggie Smith, której ocena zawyżona jest tylko i wyłącznie przez 8 ról w 8 częściach Harrego Pottera?! (oczywiście bez obrazy dla Maggie bo aktorką dobrą jest, no ale 8,0 to dla mnie wszystko ma co zasługuje). Już nie wspomnę o rankingu Panów bo tam jeszcze większy kołchoz sie zrobił!

    • Najlepszy przykład na to, że rankingi filmwebu to konkurs popularności: 8 miejsce Emmy Watson (z całym szacunkiem dla tej sympatycznej pani, ale ja bym jej nawet w top100 nie zmieściła).
      A w rankingu aktorów przynajmniej top10 jest przyzwoite, chociaż dalej nie jest już tak kolorowo ;).

      • No niby tak ale:
        1. Z całym szacunkiem dla Pana Simmonsa nie jest on wybitnym aktorem, tylko raczej aktorem z wybitną rolą i dzięki tej jednej roli od razu trafił do top10 tych wspaniałych filmwebowtch rankingów. No sorry, ale tak być nie powinno, bo to trochę nie fair w stosunku do np. DiCaprio czy Nicholsona (którzy mają wiele wspaniałych ról)
        2. Szanowny Pan Rickman, któremu wbrew pozorom średnia wcale nie podskoczyła tak bardzo po śmierci - on już wcześniej był wysoko tak jak Maggie Smith: 8 kasowych hiciorów na podstawie największego bestsellera ostatnich czasów i też zapewnił sobie miejsce w top5! To było dobre aktorstwo i nie neguję jego talentu, ale żeby tak od razu 2. miejsce??!!
        3. Ian McKellen to taki sam przypadek jak Rickman, tylko że nie jest tak popularny wsród młodzieży. Ale też zbił sobie wysoką ocenę "ponadczasowymi" rolami w Hobbitach i Władcy Pierścieni :///

        • 1. Co do Simmonsa zgodzę się bez dyskusji - fenomenalna rola w Whiplash, ale oprócz tego nic specjalnie godnego uwagi.
          2. Rickman na pewno jest przykładem z półki "żeby mieć dobrą ocenę trzeba zagrać w Harrym Potterze", ale jego rola tam była świetna i wcale nie banalna, przynajmniej dla mnie. Poza tym uwielbiam go w "Szklanej pułapce" i "To właśnie miłość". Moim zdaniem wszystkie jego występy trzymają poziom, nie na top2 w historii kina, ale biorąc pod uwagę oceny innych aktorów (czasami zaniżane, a w wielu przypadkach zawyżane) na drugim miejscu mógł znaleźć się ktoś o wiele gorszy ;).
          3. Dla mnie rola w trylogii "Władca pierścieni" jest ponadczasowa, a Ian zaliczył świetne występy w "Panu Holmesie" i "Uczniu szatana", podobnie jak Rickman nie jest najgorszym wyborem.

          Dla mnie Heath Ledger ma trochę za wysokie miejsce, nie podważam tego, iż jego rola w "Mrocznym Rycerzu" była genialna, ale wczesna śmierć na pewno przyczyniła się do wzrostu jego popularności.

          A na top10 aktorek nawet nie ma na co patrzeć... Brak Meryl w pierwszej dziesiątce to kpina (podobnie jak 88 miejsce Marlona Brando) a Watson, Kulesza, czy Lena Headey (którą również bardzo lubię) to po prostu niesmaczny żart. Dlatego napisałam, że w przypadku panów nie jest jeszcze najgorzej ;).

    • Maggie Smith i Ian McKellen to aktorzy wybitni, dla wielu genialni. Być może umknęło Ci, w jakim są wieku i jakie mają doświadczenie. Jako anglofil zapewniam, że zapoznanie się z ich dorobkiem zajęłoby Ci mnóstwo czasu. A w "Harrym" zagrali właśnie dlatego, że są ikonami kultury brytyjskiej. Pozdrawiam.

    • A w czym niby Smith jest gorsza od Streep? I co jest dowodem na to ze Streep jest NAJWYBITNIEJSZĄ aktorką naszych czasów? Ilość Oscarow? Nominacje z ostatnich 12 lat w większości niewiadomo za co! Natomiast pominięcie Smith za „Kwartet” a przede wszystkim „Damę w Vanie” to nieporozumienie. Streep(do czasu prezydentury Trumpa) była pupilka amerykańskich władz. Chociażby niedawno -kampania Clintonowej, sesje z Obamą czy jej żałosna przemowa w trakcie zeszłorocznych Złotych Globów (BTW Trump bardzo trafnie nazwał ja najbardziej przereklamowaną aktorką). Ludzie po prostu mają jej dość. Ona przestaje być autentyczna jako artystka. Za każdym razem jak oglądam z noą film widzę Meryl Streep a nie postać w którą się wciela.

  • całkiem zgrabnie to ujęłaś :)

  • Ja współczuję ci "moherowego" toku rozumowania. Skąd wiesz, kto jakie ma życie?

  • współczuję osobie, która nie ma nic ciekawszego do roboty w swoim życiu tylko lamentować o pozycji jakiejś aktorki w rankingu! weź dziewczyno idź się lecz

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • A ja współczuje osobom które jak ty przejmują się jakimś gównianym rankingiem na FW, jakbyście w zyciu większych problemów nie mieli.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Susan Sarandon #59, Sigourney Weaver #79, Meryl Streep #84, Faye Dunaway #102, Krystyna Janda #119
    podczas gdy:
    Margot Robbie #5
    Lena Headey #11
    Lily Collins #12
    Jennifer Aniston #14
    Emma Watson #15 i tak dalej, i tak dalej... kpiny nie ranking.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: