U mnie Michael Emerson będzie miał na zawsze łatkę Benjamina Linusa z Losta ;D Po prostu ta twarz wydaje mi się jakaś taka "magiczna". Patrzy się na nią i nie wiadomo czy ręce należące do właściciela tej twarzy za chwile cie nie uduszą, czy wyciągną z kieszeni nóź żeby bestialsko cię zadźgać, żeby za chwile wykonać...
Michael nie tylko odgrywa role,on sam jest rolą! Jeżeli ktoś rozumie co mam na myśli.Rzadko się zdarza,aby aktor odgrywający negatywną postać wzbudzał tak wielką sympatię u widzów...chodzi mi o serial LOST,gdzie zagrał rewelacyjnie zresztą Benjamina Linusa...druga sprawa,to ten facet ma bardzo charakterystyczny wyraz...
więcejGdy pierwszy raz zobaczyłam go w Lost to zwróciłam na niego uwagę tylko z powodu jego oczu, po paru odcinkach polubiłam go, a teraz stał się moim ulubionym bohaterem ;) Emerson jest świetnym aktorem, nie wyobrażam sobie żeby kto inny mógł zagrać Bena, jego rola jest fenomenalna. Najlepszy aktor z tego serialu, razem z...
więcej