Pochwała prezydenta kończy zgromadzenie partyjne, wywołując apoteotyczny aplauz. W środku tłumu ciekawskie oczy Policji Państwowej wypatrują najmniejszych oznak sprzeciwu, a owacje nie ustają.
W tym enigmatycznym portrecie silnie związanej ze sobą rodziny letnie uroczystości w portugalskiej wiosce są przesiąknięte atmosferą zmysłowości i przemocy.