Już posprzątane, ma wszystkie 4 ważne nagrody (Glob, BAFTA, BFCA, SAG) i na 100% Oscar jest jej. Tylko raz w historii ktoś z takim zestawem przegrał, a był to Russel Crowe, który otoczony był kontrowersją związaną z BAFTA i poza tym wygrał Oscara rok wcześniej.
Za rolę w ''Czarnym łabędziu''myślę że należy jej się Oskar.
Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła swoją mistrzowską grą w tym filmie
mam takie pytanie, tylko mnie nie zjedzcie;), czy tylko ja uważam, że mimo iż zagrała świetnie to nie jest to rola na oscara? tzn. nie mówię tu o samej grze portmam, bo nie mam się do czego przyczepić, ale o samą postać - grała tu smutną, zastraszoną sierotkę, zupełnie bez wyrazu.. nie zrozumcie mnie źle, wiem że tak miało być ale ta postać jest zdecydowanie bezpłciowa i w zasadzie tylko momenty gdy stawała się czarnym łabędziem były naprawdę imponujące. po prostu wydaje się że nie musiała sie za bardzo wysilać grając bezbarwną nine... dla mnie rola oscarowa musi być wyrazista, skupiać całkowicie uwagę widza, a tu zwracałam większą uwagę na muzykę, klimat filmu czy choćby drugoplanowego cassela...
no cóż, to tylko moje zdanie, pewnie i tak dostanie tego oscara;)