Oczywiście smutno mi, że Paul już nie żyje, ale nie sądze ze dzięki temu ze jest martwy powinien wspinać sie wyżej w rankingu. Jak patrzyłem wczoraj to zajmował miejsce bodajże 234, a niespełna 24 godziny później jest w Top 100. Tak samo było z Andy Whitfield którego jestem wielkim fanem, ale on za jedną role dostał sie również do najlepszej 100.