Założył fundację Hollywood for Habitat for Humanity, której celem jest zwalczanie biedy na świecie.
W 1983 roku wybrał się do Edynburga, aby poznać swoje korzenie. Wtedy właśnie natknął się na statuę Williama Wallace'a na zewnątrz tamtejszego zamku. Nigdy wcześniej nie słyszał o tej XIV-wiecznej postaci, która nosiła takie same nazwisko, jak on, ale zasłyszane później historie o największym szkockim bohaterze zaintrygowały go na tyle, że zaczął studiować jego historię i napisał wspaniały scenariusz do filmu "Braveheart".
Jest ojcem scenariusza do filmu "Braveheart", moim zdaniem jednego z najleprzych filmów naszych czasów. Ma na swoim koncie wiele innych hitów hoćby "Pearl Harbor" oraz "Byliśmy żołnierzami". Niewiem jakim cudem jeszcze nikt nie zwrucił na niego uwagi?
Z pewnych źródeł pamiętam, że (na co też wskazuje jego nazwisko) jest z rodu tego właśnie Wallace'a z filmu Braveheart, do którego zresztą napisał scenariusz oparty na przekazach historycznych...