Charyzmatyczny aktor, w "M jak Morderstwo" niebywale się wyróżniał spośród grających tam aktorów, uśmiech na twarzy, śmiertelny spokój, emocje opanowane - aktor bezbłędny. Szkoda, że jest on tak mało znany.
Dziwne że taki świetny aktor jest tak dzisiaj zapomniany.Jedna na sto osób pewnie dzisiaj wie kto to był Ray Milland.Stracony weekend i Big Clock to jego najleprze filmy.