Historia jego śmierci, opisana w bibliografi fw, wydaje sie tak nieprawdopodobna, że aż dziwne, że ktoś w tamtych czasach w nią uwierzył...
Oczywiście naciągane bajeczki. Ktoś grozi mu śmiercią, celuje z pistoletu, wyrywa mu broń, a ten o tym zapomina w parę godzin... Jeden zamach w te albo wewte (w tę albo we w tę). Kto by to zliczył. A być może była to eliminacja konkurencji?