Socjolog wśród reżyserów

Sam Östlund zapewne nie byłby zadowolony z takiego określenia (biorąc pod uwagę to jak przedstawia socjologię w The Square - jako narzędzie w rękach "nadętych elit"). Jest jednak po prostu świetnym dokumentalistą, potrafiącym uchwycić bolączki współczesnego społeczeństwa w nieco ponad dwugodzinnym, filmowym metrażu. To zamiłowanie do stawiania społecznych diagnoz widać w trzech, nakręconych już przez Szweda obrazach: Gra, Turysta oraz ostatnim, szeroko oklaskiwanym The Square.

Wszystkie te pozycje to w pewnym sensie bierne bezradne przyglądanie się zastanym sytuacjom i wydarzeniom. Kamera u Östlunda zawsze omiata miejsce akcji gdzieś z daleka, jakby była jedynie środkiem do celu ukazania sytuacji w sposób jak najbardziej pełny. Jest to styl bardzo charakterystyczny a jednocześnie oszczędny. Sama taśma filmowa posiada przecież ogromną siłę oddziaływania, Östlund nie potrzebuje więc zbyt wielu formalnych zagrywek. Wystarczy, że widzowie będą mogli spojrzeć na siebie samych, z perspektywy innego, zobaczyć popełniane błędy, porażki. To powinno skłonić do poprawy, zmiany postępowania.

Sam Östlund wydaje się bowiem wiecznie wkurzony na swoich rodaków, a może po prostu na całe współczesne "globalne", słabe, niezdolne do komunikacji i upojone utopijnymi ideami społeczeństwo. Co paradoksalne, narracja jego filmów jest nad wyraz spokojna i wręcz dziennikarska, jakby reżyser całkowicie odżegnywał się od takich emocji, oceniania czegokolwiek. Jako widzowie doskonale wiemy jednak "co mu leży na wątrobie", a prezentowane sceny możemy ocenić sami (i przychodzi to raczej prosto, co może budzić pewne zarzuty co do subtelności zastosowanych przez Östlunda metod). Reżyser mówi przy tym rzeczy na tyle niewygodne i prowokujące (na temat pewnych społecznych idei utożsamianych z lewicą), że niektórzy z marszu mogliby określić mianem konserwatysty.

Widać to w szczególności w Grze, w której bezradni Szwedzi, niegdyś wojowniczy naród, otuleni kokonem tolerancyjnego państwa opiekuńczego, poddają się terrorowi ze strony imigranckich gangów. Podobnie w The Square, główny bohater ukrywa się za artystyczną instalacją, reprezentacją wzniosłych idei braterstwa i równego traktowania, których właściwie sam nie przekłada na rzeczywistość.

Co robi spore wrażenie w filmach Ostlunda to bardzo specyficzna narracja. Oglądając każdy film, po drodze, zadajesz sobie pytanie, do czego to wszystko zmierza, przecież przyglądam się jakiejś przydługiej sekwencji zdarzeń. Ostatecznie, w każdym (jak dotychczas) przypadku, niedługo po seansie układały się one w sensowny obraz i przekaz. I to jest sztuka, przekazać widzowi własną myśl, ale też zostawić mu pole do własnej interpretacji, samodzielnego dojścia do tego "co autor miał na myśli".

Pod tym względem, Östlund przypomina chociażby Kubricka, którego filmy również (przynajmniej w moim przypadku) nabierały pełnego kształtu po napisach końcowych i przemyśleniu przedstawionych w nich wydarzeń. Choć obydwaj twórcy różnią się też stylem narracji, łączy ich z pewnością zainteresowanie znaczeniem umowy społecznej i relacji międzyludzkich (u Kubricka widoczne szczególnie w Mechanicznej pomarańczy oraz Oczach Szeroko Zamkniętych).

To co fascynuje Östlunda jako filmowca, widoczne jest już w jego nagrodzonym na Berlinale, krótkometrażowym filmie "Incydent w banku", rekonstrukcji pewnego zorganizowanego w Sztokholmie napadu. Kamera ukazuje sytuacje z odległej perspektywy i skupia uwagę widza na tym co istotne w szerszym obrazku. Dalej mamy przełamaną absurdem scenę napadu, bezradność ludzi wobec "niekonwencjonalnej" sytuacji przemocy.

Przyglądając się kondycji całego społeczeństwa, reżyser zwraca się ku jednostce, prezentując w jaki sposób odnajduje się ona między dialektycznym podziałem na pierwotną naturę (ludzką ale i nie tylko) oraz kulturę (wspólne normy i wartości, wytwory kultury). Czasem jedno wygrywa i tłumi drugie, czasem wręcz odwrotnie - raczej nie przewidzimy tego jak zachowamy się w niekonwencjonalnej sytuacji. Gdzieś istnieje jednak krucha granica umowy społecznej i wspólnego konstruowania rzeczywistości, i to jej, na różnych polach (sztuki i komunikacji w The Square, ról społecznych zobowiązujących do określonego zachowania w Turyście, multi-kulturowości w Grze) usilnie szuka Östlund w swoich obrazach.

2

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: