Aktorka niedoceniona

Świadczą o tym poniższe posty... Sarah M.Gellar jest bardzo dobrą, wszechstronną
aktorką, której zabrakło szczęścia w dalszej części kariery. Sarah posiada talent,
naturalną urodę i wiele zdolności t.j: znajomość sztuk walk, umiejętność jazdy figurowej
na lodzie. Rzeczywiście, można stwierdzić, że Sarah z wiekiem wypadała coraz gorzej.
Myślę, że spowodowało to wiele czynników, ale na pewno nie jest to wynikiem braku
talentu, który był wcześniej zarzucany pani Gellar. Filmy Sarah, w których zagrała po
zakończeniu serialu "Buffy", nie licząc "Klątwy" (2004) nie zyskały za dużego sukcesu, ani
komercyjnego, wśród widzów ani u krytyków. Sarah popełniła parę błędów kierując
swoją karierą, wybierając scen.filmów typu: "Powracający koszmar"(2006) czy "Opętany"
(2009). Jak wiadomo, chciała jak najszybciej uciec od roli pogromczyni wampirów, co nie
było lada wyzwaniem, gdyż to kreacja bardzo udana, poniekąd już kultowa, mocno
zakorzeniona w głowach fanów i nie tylko. Udało jej się jednak zagrać też w bardziej
wartościowych pozycjach takich jak "Southland tales", "The air i breathe", "Suburban girl"
czy wreszcie w "Weronice...". Te cztery tytuły to filmy ambitne, na pewno SMG wiązała z
nimi duże nadzieje czytając scenariusze. Aczkolwiek nie do końca udane. Jednak trzeba
pamiętać, że na całość filmu składają się również reżyseria, zdjęcia, montaż, tępo akcji,
muzyka i klimat. I gdzieś w tych wymiarach, w ogólnej spójności tym filmom czegoś
zabrakło. Jedno jest pewne Gellar zagrała w nich bardzo różnorodne i dobrze
wykreowane role. Nie były na pewno tak dobre i wyraziste jak te z początku jej kariery, ale
na pewno udane, "trzymające" przyzwoity poziom. Trzeba też pamiętać, że aktor nigdy do
końca nie kreuje sam postaci, zawsze miesza w nią palce reż. Być może nie miała zbyt
dobrego oparcia, czy pomocy w kolejnych współpracownikach. To, czym może być
spowodowany brak genialnej formy, jest zapewne fakt (o, zgrozo!), który stwierdziła
Gellar w jednym z wywiadów, że przez bardzo długi czas czuła się aktorsko wypalona po
tylu latach grania Buffy Summers. I w sumie ciężko się jej nie dziwić. Na pewno tak
intensywne zapieprzanie na planie zdjęciowym dzień w dzień (z rożnych źródeł wynika, że
Sarah pracowała też w weekendy, jak nie na planie serialu to na planach innych filmów)
przez 7 lat to nie lada wyczyn. Tym bardziej, że wspaniała kreacja Buffy nie była płaska,
jednowymiarowa, ciągle taka sama. Jej bohaterka dorastała, przeżywała różne
dramatyczne perypetie, które stawiały ją nieraz przed podjęciem trudnych moralnie
decyzji. Rola postrachu wampirów to tak naprawdę pomnik jej talentu. I uważam, że nikt
nie powinien go podważać. Nie można też zapominać o genialnej kreacji czarnego
charakteru w "Szkole uwodzenia" czy dam w opałach w horrorach 'Koszmar minionego
lata" i "Krzyk 2" (akurat role podobne, ale równie dobre). I mam nadzieję, że Sarah
powróci jeszcze do swojej starej dobrej i jej gwiazda zaświeci wspaniałym blaskiem jak
niegdyś. Przyznam, że liczyłem, iż zdarzy się to przy okazji jej najnowszego serialu
"Ringer". Niestety, mimo iż Sarah gra w nim bardzo dobrze, serial nie jest na najwyższym
poziomie, chodź z trailerów wydawało się, że będzie to świetny triller, to niestety bliżej mu
do soap opery, niż dobrego kryminału. No nic Sarah, może następnym razem ...

4
  • Zgadzam się z tobą prawie ze wszystkim. Według mnie ,,Ringer" jest i tak udanym serialem i trzyma w napięciu w porównaniu do innych seriali, ale to tylko moje zdanie ;)

  • Jest różnica między filmami ambitnymi (filmy Triera, Susanne Bier, Haneke, Winterbottom) a pseudoambitnymi (The Air I breathe, Suburban girl, Weronoka..., Southland tales). Swoją drogą, naprawdę uważasz, że Suburban girl był ambitnym filmem? Toć to straszna kaszana była. Byłam zażenowana, oglądając ten film.
    Niestety, jedyna dobra rola, którą Sarah zagrała w swoim życiu (pomijając seriale) to Kathryn w "Szkole uwodzenia". Po tym jest cały czas równia pochyła.

    • zgadzam się całkowicie z ivonner. Też uważam że po przeczytaniu scenariusza te filmy mogły wydawać się interesujące i zdecydowanie ambitniejsze (patrząc na przeciętne produkcje made in hollywood)... miały potencjał. Problem w tym że były tworzone przez zbyt mało utalentowanych reżyserów... i tutaj widzę problem.

  • Poczytajcie sobie ,,ciekawostki,, o niej na fw... Odrzuciła masę dobrych ról.. np. American Beauty, Mroczny rycerz, Gwiezdny pył ;///

    • to muszą być tylko pogłoski... bo jeśli rzeczywiście odrzuciła by rolę w tych filmach oznaczało by to, że nie jest zbyt mądra. A kogo miała niby grać w Mrocznym rycerzu.

      • To przeczytaj te ciekawostki kogo miała zagrać.

        • Nie odrzuciła roli w "Mrocznym rycerzu" tylko po prostu jej nie dostała. Główną rolę kobiecą zagrała Maggie Gyllenhaal, a roli, postaci Harley Quinn, do której również była brana pod uwagę nie było w ogóle ostatecznie w filmie. Owszem, odrzuciła rolę w "Gwiezdnym pyle", ale zrobiła to, jak można przeczytać w wielu źródłach "by móc spędzić więcej czasu z mężem". Jeżeli tak , myślę, że musiało być im w tym okresie ciężko, więc ja uważam, że słusznie i mądrze postąpiła wybierając rodzinę. Tym bardziej, że ten film nie był jakimś arcydziełem, a jedynie przyjemną, komercyjną bajeczką. Jeżeli chodzi o "American beauty", to wydaje mi się, że praca na planie filmu kolidowała z "Buffy...". Czasem nie można mieć wszystkiego, liczę, że jeszcze jakieś dobre role przed nią!

  • Sądzicie, że Sarah M. Gellar jest niedocenioną aktorką, że odrzuca role, że gorzej wykonuje swoje role jakie ma do zagrania, a na to jest bardzo proste wytłumaczenie. Otóż w 2002 została żoną Freddie'go prinze Jr. a w 2009 roku urodziła córeczkę Charlotte Grace. Myślicie, że miała czas na uczenie się tych ról, skoro dla niej rodzina była o wiele ważniejsza ? Oczywiście, że nie mogła skupić się na tych rolach, ciągle miała coś na głowie.. ważnego. Spójrzcie na to z tej strony... w Szkole uwodzenia zagrała bardzo dobrze, skupiła się na tym co robi. Tak samo w BTVS. Jest wiele ciekawych filmów z jej udziałem, przynajmniej ja uważam, że tak jest...ale jeżeli wy nie rozumiecie takich rzeczy bo na pewno sami nie macie dzieci, a zapewne jesteście już dorośli, więc skąd możecie wiedzieć dlaczego tak robi ? Mam na myśli , dlaczego uważacie, że ona jest jakaś bez sensu. Ona jest bardzo dobrą aktorką, stara się zapewnić rodzinie jak najwięcej troski i ciepła, ale wy widocznie tego nie pojmujecie.

    • Każdemu należy się odpoczynek ,ale ja bardzo ją lubię i chciałabym ją jeszcze zobaczyć w dobrych filmach. Myślę,że źle odebrałaś powyższe wpisy. Wszyscy lubimy Sarah,( może oprócz Picard,która napisała o niej, że nie jest zbyt mądra) i życzymy jej jak najlepszych ról. To jest taka troska fanów, którzy zachwyceni Buffy, znając już jej potencjał chcieliby ją widzieć na samym szczycie.

  • niestety wielu jest niedocenionych

  • Niedoceniona? Ja słyszałem że to ona była nie w porządku; nie chciała grać w serialach bo twierdziła że jest zaszufladkowana przez nie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię