Miał zagrać Indianę Jonesa, ale chyba dobrze (a wrecz świetnie) ze role dostał Harrison Ford, który stworzył niezapomniana kreację. Tom Selleck to dla mnie głównie serial "Magnum" oraz "Trzech mężczyzn i dziecko", potem jakoś się stoczył i głucho o nim teraz...
Zgadzam się z tobą. Selleck do tej roli w ogóle nie pasuje i bardzo dobrze że w ta postac wcielił się Harrison. Doskonale ukazał wszystkie walory Indianay Jonesa.
Faktycznie, Selleck nie jest u szczytu popularności, ale radzi sobie całkiem nieźle, choć niekoniecznie o tym słychać. Ostatnio wcielił się w postać Jesse Stone'a w telewizyjnych produkcjach Roberta Harmona ("Autostopowicz"), które w sumie zasługują na uwagę. Selleck wypada znakomicie!
Pozdr.!