Dzień z życia kilku aktorów i scenarzystów spędzony przy dźwiękach muzyki Schuberta, Wagnera i Offenbacha w niewielkiej kawiarni w bocznej uliczce. Tym razem obejrzymy Min-hie Kim w roli Areum, jakby wyjętej z poprzednich filmów Honga, zdystansowanej i w gruncie rzeczy zbuntowanej dziewczyny, która przy kawiarnianym stoliku spisuje podsłuchane rozmowy klientów. Dziwnym trafem wszystkie dotyczą samobójstwa. Ale czy faktycznie Areum podsłuchuje, czy raczej jest autorką, pisarką szukającą natchnienia, a poszczególne sceny to wizualizacja jej myśli? Choć stara się zachować neutralność, raz po raz jest przez swoich bohaterów wciągana do rozmowy, w końcu napije się z nimi soju. Hong nie opuszcza charakterystycznego dla siebie, nakreślonego - wydawałoby się - kilkoma zaledwie kreskami uniwersum, przekonując, że prawdziwie filozoficzne pytania padają zawsze w rozmowie z Drugim, nie w samotności.
Pięcioro studentów medycyny otrzymuje zadanie wykonania autopsji na zwłokach młodej i atrakcyjnej dziewczyny. Wszystko zaczyna się jednak komplikować, gdy Sun-hwa i jej przyjaciel zaczynają miewać halucynacje oraz koszmary o jednookim lekarzu. Kiedy studenci zaczynają umierać w dziwnych okolicznościach, Sun-hwa, syn właściciela szpitala Joong-suk oraz Ki-bum postanawiają odkryć tajemnice śmierci owej pięknej kobiety i przechytrzyć okrutnego chirurga dr. Hana.