Recenzja filmu Rysiek Lwie Serce (2013)
Manuel Sicilia
Anna Apostolakis-Gluzińska

Rysiek z żelaza

Gdyby animacja sygnowana nazwiskiem Banderasa została poddana testowi opracowanemu przez amerykańską feministkę Alison Bechdel na powielanie stereotypów płciowych, z pewnością by go nie zdała. W ...
Filmweb sp. z o.o.
Trzeba przyznać, że specjaliści od animacji ze studia Kandor Graphics nie mają się czego wstydzić i spokojnie mogą stawać w szranki z najlepszymi w tej dziedzinie. By osiągnąć pełny sukces, Antonio Banderas musi jednak pamiętać o dwóch zasadniczych kwestiach: po pierwsze, to nie grafiką, a historią zdobywa się serca widzów, a po drugie – już od dawna utarte scenariusze nie wystarczają, by zaspokoić oczekiwania rozpieszczanych przez Disneya i depczące mu po piętach DreamWorks dzieci. Wbrew pozorom zrobienie porządnej bajki to ciężki kawałek chleba.

photo.title

Tytułowy Rysiek – wątły chłopak o wielkim sercu – marzy, by w jego rodzinnym królestwie przywrócono szlachetny zawód rycerza. Zamiast więc zgodnie z wolą swojego ojca wybrać studia prawnicze, postanawia wyruszyć na poszukiwanie ostatnich legendarnych rycerzy i nauczyć się od nich już niemal zapomnianego fachu. Podobnie jak Czkawka z "Jak wytresować smoka" Rysiek udowodni w końcu, że nie tężyzna fizyczna, a siła ducha czyni z człowieka bohatera. Po drodze oczywiście będzie musiał pokonać kilku wrogów i swoje własne słabości.

Gdyby animacja sygnowana nazwiskiem Banderasa została poddana testowi opracowanemu przez amerykańską feministkę Alison Bechdel na powielanie stereotypów płciowych, z pewnością by go nie zdała. W całym "Ryśku" aż roi się od krzywdzących schematów, i to nie tylko genderowych: pierwsza miłość bohatera – blondynka – w głowie ma tylko eksponowanie swojego obfitego biustu i flirty z umięśnionymi chłopakami, druga – brunetka – jest od niej o wiele mądrzejsza, a jedyny konkurent Ryśka – jego całkowite przeciwieństwo – myśli wyłącznie o dziewczynach, pieniądzach i piwie. Bajka ta nie nauczy też dzieci tolerancji – wszyscy, którzy byli źli, pozostają tacy do końca, za co dostają solidną nauczkę. Nie ma mowy o wielkich metamorfozach, ani nieoczekiwanych zwrotach akcji. Z tego powodu "Rysiek" od początku do końca jest przewidywalny, a co za tym idzie – po prostu nudny.

photo.title photo.title photo.title

Nie oznacza to oczywiście, że "Rysiek" nie spodoba się dzieciom. Zasadniczo ma wszystko, co każda bajka mieć powinna. Biorąc jednak pod uwagę, że do tej pory powstało dużo znacznie lepszych produkcji, może lepiej obejrzeć z dzieckiem – nawet po raz enty – coś ze sprawdzonej kolekcji.

Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 36% uznało tę recenzję za pomocną (73 głosy).
Dorota Kostrzewa
ocenia ten film na:
1 10 5/10 średni

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię