Recenzja filmu

Dom dobry (2025)
Wojciech Smarzowski
Agata Turkot
Tomasz Schuchardt

Dom zły

Film "Dom dobry" w reżyserii Wojtka Samrzowskiego nawiązuje tytułem do jednego z jego poprzednich filmów - "Dom zły". Ten ostatni opowiada o alkoholizmie, a "Dom dobry" o przemocy domowej, która
Film "Dom dobry" w reżyserii Wojtka Samrzowskiego nawiązuje tytułem do jednego z jego poprzednich filmów - "Dom zły". Ten ostatni opowiada o alkoholizmie, a "Dom dobry" o przemocy domowej, która wciąż stanowi aktualny temat. Moim zdaniem Smarzowski kolejny raz stanął na wysokości zadania. Chyba żadne polskie filmy nie wywołują u mnie takich emocji jak jego. I właśnie za to najbardziej je cenię. 
 
Nielinearna forma narracji została świetnie dobrana do fabuły filmu. Pozwala widzowi poczuć taką samą dezorientację i niepewność w stosunku do własnych wrażeń jaką odczuwa główna bohaterka będąca ofiarą przemocy. Chociaż nie jest to najprostsza narracja, więc dla mniej wyrobionych widzów może być trudna w odbiorze. Mam nadzieję, że obraz mimo to będzie cieszył się wysoką frekwencją. Tomasz Schuchardt jest świetnym aktorem i w tym filmie także to potwierdził. Granej przez niego postaci po prostu się nienawidzi.
 
Na docenienie zasługuje fakt, że przemoc domowa nie została w "Domu dobrym" połączona z alkoholizmem. Nie ulega wątpliwości, że nadużywanie alkoholu i przemoc to częste połączenie, a przez to dość oczywiste. Gdyby alkohol ogdrywał znaczącą rolę, mogłoby to doprowadzić do skojarzenia, że alkohol jest jedyną albo główną przyczyną przemocy w tej historii. Dlatego dobrze, że tak się nie stało. Jak najbardziej na plus pokazanie, że przemoc wcale nie potrzebuje nadmiaru alkoholu (czy w ogóle alkoholu) żeby zaistnieć. Jednocześnie film pokazuje przykładowy mechanizm wpadania w przemocowe relacje. Mechanizm, który często zaczyna się w domu rodzinnym ofiary, jeśli nie jest on do końca przyjemnym miejscem.
 
Charakteryzacja świetnie pokazuje przemianę bohaterki na skutek doświadczeń. Kobieta zmienia się nie do poznania. To co widać na ekranie wygląda wiarygodnie nie tylko za sprawą charakteryzacji i scenografii. W ramach przygotowań do filmu „Dom dobry” przeprowadzono rozmowy z osobami, które naprawdę doświadczyły przemocy i zgodziły podzielić się swoimi doświadczeniami z twórcami na potrzeby produkcji.
 
Zakończenie filmu pozostawia widzom możliwość własnej interpretacji. Niewątpliwie jest to film ciężki i niewygodny, ale na pewno warty obejrzenia. Im więcej ludzi go obejrzy, tym lepiej, bo może zrobić dużo dobrego. Temat ważny, potrzebny, a przy tym świetnie, bardzo realistycznie pokazany. Film „Dom dobry” to sto procent Samrzowskiego w Smarzowskim, więc osobom lubiącym filmy tego reżysera powinien przypaść do gustu.
1 10
Moja ocena:
10
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Recenzja Dom dobry
Film Wojciecha Smarzowskiego zaczyna się od relacji, która wygląda znajomo: dwoje dorosłych ludzi,... czytaj więcej